Intel zademonstrował we wtorek w Wielkiej Brytanii urządzenie, które ma umożliwić dyslektykom i osobom niedowidzącym korzystanie z książek, gazet i innych materiałów drukowanych. Urządzenie fotografuje tekst i zaraz potem odczytuje go na głos

Intel jest przekonany do walorów tego urządzenia, nazwanego Intel Reader. Firma ogłosiła publicznie, że jej szef Paul Otellini osobiście umyje jeden z samolotów Virgin Atlantic, jeśli Intel Reader nie spodoba się właścicielowi tych linii Richardowi Bransonowi, o którym wiadomo, że cierpi na dysleksję.

Intel Reader jest wielkości książki w sztywnej okładce. "Mózgiem" urządzenia jest intelowski procesor Atom. Dwa gigabajty pamięci zapewniają możliwość zeskanowania np. "Wojny i pokoju". Podczas prezentacji Intel Reader w ciągu trzech sekund uporał się z artykułem wstępnym gazety "Independent", odczytując go bez najmniejszej pomyłki. Urządzenie jest już dostępne w handlu; niestety, kosztuje sporo, bo 4,6 tysiąca złotych.