Vlach straciła swoje oko w wypadku samochodowym, nigdy jednak nie przestała marzyć o odzyskaniu wzroku. Cyfrowa kamera miałaby jej, choć częściowo, pomóc. Ona sama chce, by kamera reagowała na zmiany w oświetleniu jak prawdziwe oko. Mrugając regulowałaby zoom i włączała nagrywanie.

"W literaturze i filmach sci-fi aż roi się od cyborgów, a że sama jestem miłośniczką technologii, pomyślałam sobie, czemu nie spróbować" - tłumaczy 35 Tanya Vlach. "Nie chciałabym bawić się w szpiegowanie ludzi, ale możliwości zabawy z takim gadżetem są olbrzymie" - dodaje.

Serwis NY Daily News rozmawiał o pomyśle Vlach z inżynierem Intela. Roy Want twierdzi, że technologia, która mogłaby spełnić jej życzenie, istnieje.

"Można zbudować bezprzewodową kamerę wielkości gałki ocznej. Mini-szpiegowskie kamery można znaleźć w sklepach bez większego problemu" - mówi.

Według Wanta, kamera wbudowana byłaby w protezę oka, którą nosi Vlach, tak by uniknąć kontaktu z wilgocią. Łączyłaby się z telefonem albo PDA, bezprzewodowo dostarczano by także energię do pracy. Obraz wysyłany byłby wpierw do zewnętrznego "pomocnika", a później już wedle uznania, albo do internetu albo do studia telewizyjnego.