Dziwaczne i absolutnie nieromantyczne urządzenie został stworzone na podobieństwo Body Trainer'a - słuchawek sprzężonych z odtwarzaczem mp3, które mają pomagać w realizacji codziennej porcji ćwiczeń.


Tym razem jednak nieco zmieniono nagranie, jakie odtwarzane jest w nausznikach. Zamiast fitnessowego instruktażu, do uszu użytkownika płyną porady dotyczące seksu. Urządzenie jest w stanie mierzyć nasze tętno i dostosowywać „program" łóżkowych uciech do naszej kondycji.
LoveTrainer kosztuje 80 dolarów. Chyba lepiej kupić za to dobre wino – skutek będzie podobny, a atmosfera – bardziej romantyczna. Albo mieć nadzieję, że strona przedstawiająca produkt to jedynie dowcip rozżalonego kochanka.