Prędkość 35 węzłów, widzialność dla radaru na spokojnym morzu zaledwie 13 mil morskich, a przy sztormie mozna ją zauważyć z odległości ośmiu mil. Wszystko dzięki kompozytowym materiałom, które zmniejszają możliwości wykrycia korwety.

Do tego szwedzcy inżynierowie tak zaprojektowali kadłub i nadbudówki by radar nie był w stanie znaleźć okrętu - visby jest tak kanciasta, jak kiedyś był amerykański niewidzialny samolot F-117.Całość uzupełniają dwa ciche silniki od jednej z gałęzi Rolls-Royce'a - Kamewy.

Aby uniknąć wykrycia, systemy uzbrojenia schowano wewnątrz kadłuba. Armaty dziobowe i działka małego kalibru ukryte są w obudowanych wieżach. Kotwice oraz elementy wyposażenia, które muszą znajdować się na zewnątrz, np. tratwy, szalupy i koła ratunkowe, są starannie osłonięte.

Uzbrojenie korwety to przeciwokrętowe i przeciwlotnicze pociski rakietowe, rakietowe bomby głębinowe i torpedy. Wsparcie stanowią systemy walki radioelektronicznej. W trakcie próbnych strzelań korweta trafiła wszystkie cele o wielkości sześciu metrów z odległości trzech kilometrów. Przed minami okręt potrafi się obronić między innymi za pomocą bezzałogowych zdalnie sterowanych niszczycieli min.

Załoga pierwszej korwety klasy Visby podniesie banderę szwedzkiej marynarki wojennej jeszcze w tym roku.