Bez pamięci USB jak bez ręki? No, a przynajmniej jak bez palca. Tak może powiedzieć Jerry Jalava, pochodzący z Finlandii informatyk. Chyba jedyny człowiek, który wyposażył swoją dłoń w pamięć USB, która zastępuje mu jeden z palców.

>>>Przeczytaj o Kanadyjczyku, który chce wszczepić sobie kamerę zamiast oka

Na niecodzienny (makabryczny?) pomysł Jerry wpadł rok temu. Pewnego dnia, podczas przejażdżki na motorze, informatyk wpadł na stojącego na drodze jelenia. Obrażenia odniesione w wyniku wypadku okazały się dość poważne - lekarze musieli amputować Finowi palec serdeczny u lewej dłoni.

Zamiast rozpaczać nad utratą palca, programista postanowił twórczo wykorzystać powstałą lukę. I w miejscu odciętego palca zainstalował sobie protezę z pamięcią flash o pojemności 2 GB. Jerry przechowuje na niej ulubione piosenki, zdjęcia i filmy. Wtyczka USB jest umieszczona pod odwijanym paznokciem.

Oczywiście chcąc odczytać dane zapisane w pamięci, Jerry nie musi trzymać palca w gniazdku komputera - w razie potrzeby może bowiem odłączyć protezę.

Do futurystycznego zmodernizowania swojej dłoni Jerry'ego mieli natchnąć lekarze, opiekujący się nim po wypadku. Gdy chirurdzy dowiedzieli się, że ich pacjent jest informatykiem zażartowali, że zamiast palca może sobie teraz przyczepić pendrive'a. Jerry wziął jednak te niezobowiązujące dowcipy na poważnie.

Jak pisze na swoim blogu, wkrótce zamierza on ulepszyć swój wynalazek, instalując wewnątrz protezy pamięć o większej pojemności, a także nadajnik Bluetooth.