Sobotnie śniadania mają w sobie coś odświętnego – nikt się nigdzie nie spieszy, więc zamiast codziennego muesli lub twarożku można pokusić się o bardziej wykwintne menu. Np. perfekcyjnie ugotowane jajka na półmiękko z kawałkami opieczonej bagietki posmarowanej masłem. No ale ugotowanie jajka „w sam raz“ nie jest takie proste. Nawet jeśli na początku pamięta się o zegarku czy klepsydrze.

Z myślą o nieco roztargnionych smakoszach wymyślono jednak takie oto mądre jajko o nazwie BeepEgg, które zaalarmuje nas, gdy trzeba będzie przerwać gotowanie i ostudzić jajka pod zimną wodą.

Wystarczy tylko wrzucić gadżet do garnuszka razem z prawdziwymi jajkami i włączyć palnik. Gdy jajka będą ugotowane na półmiękko, wówczas żółty wynalazek obwieści „I wish I was a hen“ („Chciało bym być kurą“), a gdy na twardo – odśpiewa fragment „Carminy Burany“. Gdy gotujemy wyjątkowo dorodne jaka (w rozmiarze XXXXL) od momentu śpiewu trzeba odczekać z 30 sekund et voila! Jajka idealne gotowe.

O ile oczywiście nie zapomnieliśmy ugotować ich w wodzie, a nie w pustym garnku (bo o takich przypadkach też słyszeliśmy w życiu)

Gadające jajko można kupić za 20 dolarów na tej stronie