Co jak co, ale klawiatura do spania raczej się nie nadaje. Nie dość, że wciskając przypadkowe klawisze nosem, możemy narobić sobie niezłego bałaganu w komputerze, to jeszcze nawet po krótkiej drzemce na naszych policzkach i skroniach zostaną wyraźne odciski po kanciastych enterach i spacjach.

W niezwykle prosty, ale w swej prostocie genialny sposób problem spania przy pececie rozwiązali pewni pasjonaci z Rosji, którzy po prostu skrzyżowali klawiaturę z miękką, puchatą poduchą.

Elastyczny, wykonany z miękkiego tworzywa panel z przyciskami naszyto na jedną ze stron poszewki na poduszkę. Podczas pracy wystarczy tylko poklepać poduchę, by była w miarę płasko, i już można stukać w klawisze. Gdy jednak w końcu dopadnie nas zmęczenie, spokojnie możemy wtulić buzię w miękką materię. Co ważne, poduchę z klawiszami można dowolnie ugniatać i zwijać, tak by było nam wygodnie. Po takiej drzemce na pewno będzie nam się lepiej pracować.