Takiego projektu muzycznego jak YouTube Symphony Orchestra jeszcze nie było. Twórcy popularnego portalu z filmami wideo zaprosili muzyków z całego świata - zarówno profesjonalistów, jak i amatorów - aby wzięli udział w przesłuchaniu do międzynarodowej orkiestry symfonicznej.

By spróbować swoich sił, wystarczyło przesłać na stronę YouTube nagranie wideo, na którym zarejestrowano wykonanie nowego utworu napisanego specjalnie na potrzeby konkursu przez chińskiego kompozytora Tan Duna (filmy "Hero", "Przyczajony tygrys, ukryty smok").

Wybór najlepszych i najciekawszych muzyków przebiegał w dwóch etapach. Wpierw jury składające się z profesjonalnych muzyków symfonicznych wybrało 200 faworytów. Spośród nich ostatecznego wyboru zwycięzców dokonali internauci, którzy mogli oddawać głosy na swoich ulubieńców.

W ostatecznym 90-osobowym składzie orkiestry nie zabrakło też Polaka - grającego na altówce Pawła Czarnego z Mielca. "O całym przedsięwzięciu poinformowała mnie na początku grudnia moja dziewczyna, Marzena" - opowiada DZIENNIKOWI Paweł Czarny. Choć młodego muzyka od razu zaintrygował pomysł YouTube'a, swoje zgłoszenie przesłał niemal w ostatniej chwili. "Dopiero na kilka dni przed ostatecznym terminem nadsyłania zgłoszeń (ok. 28 stycznia) postanowiliśmy, że najwyższy czas wziąć cyfrówkę do rąk i zrobić to, co do nas należy" - żartuje.

I udało się.

Już jutro Paweł oraz kilkudziesięciu innych muzyków Orkiestry Symfonicznej YouTube zagra w legendarnej Carnegie Hall pod batutą Michaela Tilsona Thomasa. "Traktuję to zarówno jako sukces, jak i niezapomnianą przygodę oraz wspaniałą zabawę!" - mówi DZIENNIKOWI Paweł.

Relacja z bezprecedensowego koncertu ukaże się na kanale YouTube Symphony 16 kwietnia.