Podczas prowadzonej online konferencji prasowej Frederik Neij, Gottfrid Svartholm Warg, Carl Lundstrom oraz Peter Sunde powiedzieli, że decyzja sądu jest dla nich "dziwaczna" i nie poczuwają się do winy ani kary.

"Nie możemy zapłacić i nie zamierzamy zapłacić. Nawet jeśli miałbym pieniądze, prędzej spaliłbym wszystko, co posiadam, i nawet nie oddałbym im popiołu" - dodał Sunde.

Działalność The Pirate Bay miała przynieść szkody wielu wytwórniom, m.in. Warner Bros, Sony Music Entertainment, EMI i Columbia Pictures. Ich łączną kwotę szacuje się na 17,5 mln dol., a więc niemal czterokrotnie więcej niż kwota zasądzonej grzywny.

Podczas przebiegu całego procesu mężczyźni zaznaczali, że nie popełnili żadnego przestępstwa, gdyż na założonej przez nich witrynie nie są przechowywane żadne pliki.

"W mojej opinii to oburzające. Oczywiście, że złożymy apelację" - cytuje słowa Pera Samuelsona, prawnika Carla Lundstroma, Agencja Reutera. " To dopiero pierwsze słowo, nie ostatnie. Ostatnie słowo będzie należeć do nas".