Miesiąc temu MS pozwał Motorolę do sądu, oskarżając ją o złamanie aż dziewięciu chronionych prawem rozwiązań. Furię firmy założonej przez Billa Gatesa zwiększało to, że oprogramowanie aparatów – które rynek przyjął z dużym zainteresowaniem – pracowało pod stworzonym przez Google'a system operacyjnym Android, który podbija rynek kosztem m.in. mobilnego Windowsa, który właśnie trafił na rynek w siódmej odsłonie.

Teraz przyszedł czas na ruch Motoroli. Microsoft pozwał ją ponownie do sądu w Waszyngtonie, ale tym razem z oskarżenia o zawyżanie opłat licencyjnych. Gigant z Redmond kupuje bowiem u konkurenta technologie związane z bezprzewodową komunikacją urządzeń oraz kodowaniem wideo, które – oprócz systemu operacyjnego dla smartphone’ów – są także wykorzystywane w tradycyjnych Windowsach i w konsolach Xbox 360.

– Motorola żąda opłat za swoje patenty w wysokościach, które są całkowicie nieproporcjonalne w stosunku do ogólnie przyjętych stawek za licencje. Takie opłaty mają przecież przynosić korzyści wszystkim stronom, a Microsoft jest ewidentnie krzywdzony przez Motorolę – napisano w pozwie.