Choć zarówno usługi telekomunikacyjne, jak i sam sprzęt są u nas na wysokim poziomie, to z szeroko pojętą informatyzacją nie jest już tak dobrze. Z raportu Digital Planet 2010, przygotowanego przez World Information Technology and Services Alliance, wynika, że w 2013 roku wartość całego polskiego sektora informatycznego zbliży się do 9 mld dol., podczas gdy sektora telekomunikacyjnego – do 25 mld dol. Tymczasem na Zachodzie proporcje są odwrotne. W Niemczech, Wielkiej Brytanii czy we Francji rynek komputerów, usług internetowych i oprogramowania jest dwukrotnie większy od telekomunikacyjnego, oferującego m.in. usługi telewizji cyfrowej.

Telekomy pędzą...

Na plus zaliczyć można fakt, że cała branża teleinformatyczna kryzys ma już za sobą. W 2009 roku zanotowała pierwszy w historii spadek wartości – z 28,3 mld do 25,5 mld dol., ale już w tym jest na plusie i – zdaniem WITSA – powtórzy wynik z 2008 roku. Eksperci wróżą jej wzrosty także w kolejnych latach – do 2013 roku rynek ma być wart o 20 proc. więcej niż dzisiaj.

Według firmy badawczej Audytel tylko rynek telekomunikacyjny będzie rósł w najbliższych pięciu latach przynajmniej o 3 proc. rocznie. – Wciąż jednak znaczna część tego wzrostu wynikać będzie z tego, że jesteśmy rynkiem rozwijającym się, który goni te bardziej nowoczesne – zwraca uwagę Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT).

Niemniej to właśnie telekomunikacja ciągnie całą branżę teleinformatyczną do przodu. Choć już nie tylko dzięki samej ofercie telefonicznej. Coraz większy udział mają tu usługi dodane, jak płatna telewizja. Jeszcze w 2007 roku przychody z niej wynosiły 3,5 mld zł, w tym roku ma być to 6 mld zł, a w 2015 – aż 9,4 mld. Traci natomiast tradycyjna telefonia stacjonarna; w 2003 r. średni przychód z jednego klienta wynosił 85 zł rocznie, dziś już niecałych 60 zł.Taka tendencja utrzymywać się będzie przez kilka najbliższych lat.


...a informatyka kuleje

Specjaliści podkreślają, że firmy telekomunikacyjne coraz agresywniej wchodzić będą w rynek internetu, a dokładniej – nowoczesnej infrastruktury. A to może napędzić rozwój w samym sektorze informatycznym.Ale na razie – według WITSA – pod względem sprzętu, oprogramowania i usług komputerowych nie rozwijamy się zbyt spektakularnie. – W rozwiniętych krajach to informatyka przerosła telekomunikację. U nas usługi i sprzęt informatyczny nadal wymagają nakładów, i to sporych – komentuje Iszkowski, prezes PIIT.

Nadzieja w klientach

Szczególnie dużo do nadrobienia ma sektor przedsiębiorstw.

Jak wynika z najnowszego raportu GUS, stronę w sieci ma mniej niż dwie trzecie polskich firm. Zaledwie 7 proc. ich witryn umożliwia zamawianie towarów online.

A elektroniczne faktury też są ewenementem; wystawia je zaledwie co dwudzieste przedsiębiorstwo.

40 procent rynku należy do klientów indywidualnych. Choć w ostatnich dwóch latach więcej inwestują w gadżety i sprzęt RTV niż komputery.