„Przekrój” odpowiedział wpisem na ścianie „Newsweeka”: „Dzień dobry, każdy, kto do godziny 8 wyśle e-mail na konkurs@przekroj.pl, otrzyma nagrodę niespodziankę”. Po kilku ledwie minutach wpis zniknął, bo administratorzy „Newsweeka” go usunęli, tłumacząc: „Każdy może mieć własną politykę w tej sprawie – ale my uważamy, że są lepsze miejsca dla reklamowanie się konkurencji niż nasz wall”. I wtedy się zaczęło. Na ścianach obu tygodników fani zaczęli wyśmiewać „Newsweek” za niekonsekwencję: sami na obcej ścianie się reklamowali, a innych za to samo usuwają.

Efekt bitwy: „Przekrojowi” w ciągu kilku godzin przybyło ponad 300 fanów. Teraz „Newsweek” ma ich trochę ponad 20 tys., a „Przekrój” blisko 30 tys. Za to w kioskach wygrywa „Newsweek” – w 2010 r. miał średnią sprzedaż 119 tys., a „Przekrój” tylko 46 tys.