Taki wniosek można wyciągnąć z obszernego raportu przygotowanego przez World Economic Forum (WEF), organizatora corocznych spotkań w Davos. Autorzy nie tylko zbadali, jak bardzo rozwinięty jest szerokopasmowy internet i ile osób korzysta na co dzień z globalnej sieci, ale także ocenili gotowość użytkowników do wykorzystania technologii do nowych celów.

Przoduje w tym Szwecja, gdzie internet jest w powszechnym użyciu nawet w najbardziej odległych wioskach. Także pozostałe kraje skandynawskie (Finlandia zajęła 3. miejsce, Dania 7., Norwegia 9.) znalazły się w czołówce rankingu. Ich lokaty przeplatają się z państwami Azji Południowo-Wschodniej: Singapurem (2. miejsce). Tajwanem (6.) czy Koreą Południową (10.). Wysokie 5. miejsce zajmuje także ojczyzna internetu Stany Zjednoczone.

Zaskoczeniem jest szybki rozwój technologii informatycznych w słabo rozwiniętych do tej pory państwach, zwłaszcza Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. – Proszę zobaczyć, jak bardzo internet zmienia Egipt, Tunezję, Libię. To niesłychanie sprzyja demokratyzacji tamtejszych społeczeństw, niezależnie od tego, co pod tym pojęciem dokładnie rozumiemy – przekonuje Alan Marcus, ekspert WEF.

I rzeczywiście, Tunezja (35.) zdecydowanie wyprzedza w rankingu Polskę (62.), a Egipt (74.) Rosję (77.). Jeszcze wyższe miejsca zajęły bogate państwa Zatoki Perskiej – Zjednoczone Emiraty Arabskie (24. miejsce), Katar (25.) czy Bahrajn (30.).

Motorem wzrostu gospodarczego będzie jednak szybki rozwój internetu w dwóch największych gospodarkach wschodzących: Chinach i Indiach. W rankingu organizatorów Davos Państwo Środka uplasowało się już na 36. pozycji, natomiast Indie na 48., aż o 14 miejsc wyżej od naszego kraju.