Creative T6 to jeden z najnowszych zestawów głośników typu 2,1 - czyli dwa satelity i subwoofer. Na każdym satelicie mamy dwa głośniki. Do tego, możemy je tak obracać, by górna część zwrócona była w inną stronę, niż dolna. W ten sposób możemy uzyskać dość ciekawe wrażenia dźwiękowe. Niestety od razu warto zwrócić uwagę na błąd konstruktorów - przewody są wpięte na stałe. Nie możemy więc, w razie nagłego ataku chomika, wymienić przewodów.

W komplecie jest też potężny subwoofer. To do niego podłączamy zarówno głośniki, jak i też system sterowania, które jest jednocześnie odbiornikiem Bluetooth z wbudowanym wejściem słuchawkowym. W komplecie dostajemy też pilota, który powinien być w stanie obsłużyć urządzenie sparowane z głośnikami.

Efekty dźwiękowe? Rewelacyjne. Subwoofer jest w stanie wydobyć naprawdę potężne dźwięki. Zwłaszcza, jeśli przestawimy jego pokrętło głośności w górną część skali. Do tego to, co ten zestaw robi z niskimi tonami to istna poezja. Dźwięk jest wyraźny, nie ma żadnego problemu z zakłóceniami. I to zarówno w filmach jak i muzyce (choć oczywiście nie mówimy tu o mp3 wątpliwej jakości).

Urządzenie można podłączyć nie tylko do PC. Dzięki systemowi Bluetooth możemy użyć telefonu, tabletu, czy laptopa jako źródła dźwięku. Jest tylko jeden problem. Zestaw sam nie wybiera źródła dźwięku. Jeśli więc jednocześnie nadajemy muzykę z komputera i telefonu, to usłyszymy dwie piosenki naraz. 

Największą wadą głośników jest cena. Gdy zestaw w USA kosztuje około 250 dolarów, u nas trzeba zapłacić prawie 1300 złotych. A za tę cenę możemy dostać dobry zestaw kina domowego, czy też odpowiednią wieżę stereo, która jednak zapewni lepsze wrażenia muzyczne.