Samsung udowodnił, że design komputerowy to nie tylko domena Apple'a. Najnowszy model monitora wygląda, jak z pracowni najlepszych projektantów - cienka stopka ze szczotkowanego aluminium, do tego duży ekran z cienkimi ramkami. Ekran nadaje się więc nie tylko do gabinetu, ale też i do salonu. Ekran, przy 27 calach ma rozdzielczość Full HD - 1920x1080. Potrafi też wyświetlać obrazy 3D. Urządzenie wyposażono w wejścia HDMI, DisplayPort i DVI (Dual Link).

Przyciski sterowania i włacznik są dotykowe i nie psują designu. Opcje są rozbudowane - od możliwości ustawienia wszystkiego na auto, poprzez pełną kontrolę nad parametrami monitora.

Wrażenia z użytkowania? Jak na ekran o matrycy TN, jest całkiem porządny - nasycone kolory, nie ma problemów ze smużeniem. W porównaniu do innych TN, są też lepsze kąty widzenia, czy czerń. Nie jest to jednak IPS - więc w kilka osób filmu nie obejrzymy, bo kąty widzenia będą słabe - mogą też pojawić się problemy przy ustawieniu kilku monitorów w systemie Eyefinity. Swoje robi też 120hz - w FPS, czy wyścigach samochodowych nie ma żadnego "rwania", a klatki płynnie się zmieniają. 

Jak działa 3D? Ekran nie wykorzystuje technologii Nvidii, tylko sterowniki TriDef. Najlepiej działają one na kartach AMD, wykorzystując najlepszy algorytm obsługi treści trójwymiarowych. Jest też algorytm przetwarzania 2D na 3D, choć to wykorzystywać należy tylko w ostateczności. I tu pojawia się problem. Ekran wykorzystuje sterowniki TriDef pisane specjalnie pod Samsunga. Tylko, że aktualizacje zdarzają się rzadko - ostatnia wersja pojawiła się dopiero po kilku miesiącach od poprzedniej. To oznacza, że dopóki nie dostaniemy nowych sterowników, nie będziemy mogli korzystać z gier 3D, bo system ich nie wykryje - tak było choćby z Star Wars Old Republic choć premiera gry miała miejsce w grudniu, to profil, umożliwiający grę w trzech wymiarach pojawił się dopiero 7 maja.

Kolejną wadą monitora jest rozmiar ekranu - 27 cali to trochę za dużo, jak na rozdzielczość Full HD - lepsza byłaby rozdzielczość 2560x1440. To sprawia, że musimy siedzieć dalej od biurka, niż w przypadku 23" ekranów. Przeszkadza też powłoka odblaskowa - monitor wygląda jak lustro - trzeba więc go prawidłowo ustawić - z tyłu nie może być żadne źródło światła, inaczej wszystko się odbija.

Kupując ten monitor trzeba wiec dokładnie wiedzieć, na co się piszemy. Owszem, jest to najlepszy ekran z matrycą TN na rynku, ze wszystkimi wadami i zaletami TN. Oferuje piękne kolory i jest szybkim panelem o pięknym designu. Tyle, że ma też swoje ciemne strony. Do tego trzeba też za niego sporo zapłacić - kosztuje 2200 złotych.

Jeśliś poszukuje dużeo monitora do filmów i gier, to S27A950 będzie dobrym wyborem. Jeśli jednak poszukujemy czegoś mniejszego i za rozsądną cenę, to polecamy jego mniejszego brata - S23A700 - który ma tę samą 120hz matrycę, a jest mniejszy i kosztuje około 900 złotych. I też oferuje wyświetlanie obrazów 3D.