W środę wyłączone zostaną kolejne analogowe nadajniki naziemnej telewizji. Możliwość odbioru analogowego sygnału stracą mieszkańcy 261 gmin w województwach: pomorskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim. To ostatnie wyłączenia w tym roku. Jako pierwsze w kraju analogowe nadajniki telewizyjne wyłączono 7 listopada w Lubuskiem - w Zielonej Górze i Żaganiu. Od tej pory sygnał analogowy nie jest odbierany na terenie 82 z 83 gmin woj. lubuskiego, 24 ze 169 gmin woj. dolnośląskiego, 6 ze 114 gmin woj. zachodniopomorskiego i 17 z 226 gmin woj. wielkopolskiego.

O godz. 5 w środę, w siedzibie ośrodka TVP w Gdańsku, wyłączone zostaną kolejne nadajniki - w Gdańsku, Gdyni, Kartuzach, Iławie, Nowym Mieście Lubawskim, Poznaniu, Lesznie i Wągrowcu.

Według badań jakości sygnału cyfrowego, prowadzonych od lipca do połowy września br. przez Urząd Komunikacji Elektronicznej w 1217 miejscowościach zagrożonych brakiem dostępu do naziemnej telewizji cyfrowej (NTC), jedynie w 24 z nich stwierdzono problemy z odbiorem. Dotyczy to głównie miejscowości, w których do tej pory sygnał analogowej telewizji nie był odbierany lub jego odbiór był w znacznym stopniu utrudniony.

Według informacji resortu administracji i cyfryzacji, przedstawionej w połowie listopada sejmowej komisji innowacyjności i nowoczesnych technologii, na obszarze województwa kujawsko-pomorskiego nie stwierdzono problemów z odbiorem sygnału NTC. Z kolei w przypadku środkowej części województwa pomorskiego problemy z odbiorem wynikają ze słabszych parametrów stacji nadawczej Gdańsk-Chwaszczyno. Mają one znacznie się poprawić po wyłączeniu emisji analogowej - zmieniona zostanie m.in. częstotliwość i wysokość zawieszenia anteny nadawczej.

"Pozwoli to na poprawę warunków odbioru sygnału dla miejscowości, które znajdują się w zasięgu nadajnika w Chwaszczynie, zarówno tych, w których możliwy był odbiór warunkowy (Stężyca, Szymbark, Wejherowo i Zamostne), jak i tych, na terenie których odbiór sygnału cyfrowego do tej pory był niemożliwy (Lipusz, Płocice, Sulęczyno, Studzienice i Żarnowiec). Według przeprowadzonych przez UKE symulacji (...) odbiór sygnału cyfrowego będzie możliwy" - poinformowało MAC.

Jak wyjaśnił PAP Piotr Siemieniec, dyrektor biura usług radiowych i telewizyjnych spółki Emitel (operatora multipleksów), dziś sygnał wszystkich trzech multipleksów telewizji cyfrowej nadawany jest z obiektu w Chwaszczynie z anteny zawieszonej na wysokości 200 metrów nad poziomem terenu. Po wyłączeniu emisji analogowej emisja będzie prowadzona z anteny szczytowej, znajdującej się 100 metrów wyżej (dziś nadawany jest stąd sygnał analogowy).

Dodał, że w Wielkopolsce i w województwie pomorskim pojawią się też trzy nowe stacje nadawcze i trzy tzw. stacje doświetlające (tzw. gap-fillery), tj. nadajniki małej mocy, przekazujące odbity sygnał z głównych stacji nadawczych w rejony, do których on nie dociera. Stacje doświetlające zostaną uruchomione w Choczewie/Biebrowie, Wejherowie i Wągrowcu.

Siemieniec zaznaczył, że po wyłączeniu emisji analogowej w Lubuskiem nie ma tam żadnych problemów z zasięgiem sygnału cyfrowego. "We wszystkich przypadkach okazało się, że były to problemy z antenami samych odbiorców, a nie problemy z tym, że sygnału w tych miejscach nie było - wyjaśnił.

Według MAC wyniki pomiarów wykonanych przez UKE na terenach objętych listopadowymi wyłączeniami analogowych nadajników wskazują, że poprawny odbiór programów nadawanych cyfrowo jest możliwy w 98 proc. miejscowości, co spełnia wymagania ustawy o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej. Ustawa mówi, że sygnał cyfrowy musi być dostępny dla co najmniej 95 proc. ludności Polski.