- My, twórcy kultury, artyści i wydawcy jesteśmy zbulwersowani ostatnimi działaniami przedstawicieli producentów i importerów urządzeń elektronicznych i reprograficznych. Nie zgadzamy się, by ich odmowa ponoszenia opłat z tytułu tzw. czystych nośników narażała polską kulturę na dalsze straty - czytamy w apelu, który znalazł się dzisiaj m.in. na piątej stronie "Gazety Wyborczej". 

Sygnatariusze listu podkreślają, że machinę dezinformacji rozkręcają producenci sprzętu, którzy byliby taką opłatą obciążeni. Przy czym - jak czytamy - ci sami producenci sprzętu w ponad 20 krajach Europy akceptują znacznie wyższe świadczenia na rzecz kultury niż w Polsce. Twórcy nie zgadzają się z prognozą, wedle której objęcie opłatami od czystych nośników m.in. smartfonów i tabletów doprowadziłoby do wzrostu cen tych sprzętów. Biją za to w producentów, którzy - ich zdaniem - nie dość że zawyżają ceny sprzętów w Polsce (na tle tych obowiązujących w bogatszych krajach Unii Europejskiej), to jeszcze nastawiają odbiorców przeciwko twórcom.

- Manipulacją jest też nazywanie opłaty od czystych nośników podatkiem, podczas gdy jest to wynagrodzenie należne prywatnym osobom - autorom i artystom - za korzystanie z ich utworów - czytamy w treści apelu, w którym podkreśla się, że dla wielu ludzi kultury te opłaty stanowią znaczną część zarobku.

Pod apelem podpisali się reżyserzy filmowi, pisarze, piosenkarze i muzycy: Janusz Zaorski, Krzysztof Zanussi, Michał Urbaniak, Andrzej Piaseczny, Martyna Jakubowicz, Ilona Łepkowska, Stan Borys, Grażyna Barszczewska czy Tatiana Okupnik.

Całość apelu można przeczytać TUTAJ >>>

Chodzi o opłatę, która obowiązuje od 1994 roku i dotyczy m.in. dysków twardych w komputerach, radia z odtwarzaczem czy płyt CD. Inicjatywa wspierana m.in. przez ZAiKS mówi o tym, by skreślić z listy nieużywane już kasety VHS czy magnetofonowe, a dopisać do niej m.in. smartfony i tablety. O zamiarze rozszerzenia listy objętych opłatą od tzw. czystych nośników, jako pierwszy pisał "Dziennik Gazeta Prawna" (CZYTAJ WIĘCEJ TUTAJ >>>).