Chociaż w świątecznych ofertach telekomów nie brakuje smartfonów i tabletów, to w tym sezonie nie one są głównym afrodyzjakiem mającym zwabić klientów do salonów. Hitem prezentowym mają być smartwatche, czyli zegarki-telefony oraz inteligentne opaski mierzące kroki. Jedne i drugie pojawiły się w ofertach świątecznych trzech sieci komórkowych. Ale oczywiście w świątecznym koszyku znajdą się też konsole do gier, telewizory oraz specjalne ekrany wyświetlające przesyłane ze smartfona zdjęcia.

Dlaczego sieci komórkowe postawiły na produkty, które słabo się kojarzą z telekomunikacją?

– Operator stara się oferować te urządzenia, których chcą klienci. A dziś największym zainteresowaniem cieszą się właśnie takie gadżety – wyjaśnia Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange. Dodaje, że taka strategia, a więc dorzucenie do smartfonów innych miłych ludziom zabawek, sprawdziła się w przeszłości, więc operator postanowił rozszerzyć listę dostępnych w promocji urządzeń. W sieci Orange można dostać dwa rodzaje inteligentnych zegarków i opasek. Ceny zależą od wybranego abonamentu. Na przykład przy miesięcznym zobowiązaniu w wysokości 149,98 zł oprócz telefonu LG G3 za 1 zł otrzymamy opaskę SmartBand Sony lub smartwatch Mykronoz Zefit.

Marcin Gruszka, rzecznik Playa, uważa, że u nich hitem świątecznych prezentów może być zegarek LG Kizone oraz konsola Xbox One. – To pierwsze urządzenie przeznaczone jest dla najmłodszych dzieci w wielu 5–6 lat, które jeszcze nie poradzą sobie ze smartfonem. Dzięki niemu rodzic może mieć kontakt z dzieckiem i monitorować, gdzie się ono znajduje – wyjaśnia Gruszka. Podkreśla jednak, że jest to raczej prezent dla rodziców, a nie dla dziecka. Bo zegarek nie ma nawet ekranu, więc nie można na nim na przykład zainstalować żadnej gry. Dla dzieci operator przygotował konsolę do gier Xbox One, którą można otrzymać w kilku planach taryfowych. Najmniej, bo 1 zł, zapłacimy za nią, wybierając taryfę Formuła Rodzina 4.0 z miesięcznym zobowiązaniem 194,99 zł i umową na 24 miesiące.

Zupełnie inną strategię marketingową przyjął T-Mobile, który oprócz LG Kizon w świątecznej ofercie proponuje Zoom.me, coś, co można opisać jako skrzyżowanie ramki do zdjęć i routera. Telekom nawiązał w ten sposób do swojej kampanii „Chwile, które łączą” i wprowadził na rynek urządzenie, które wyświetla zdjęcia przesyłane z dowolnego miejsca za pośrednictwem smartfona. Gadżet w wersji 3G może pełnić także funkcję domowego routera, czyli udostępniać w pomieszczeniu sieć WiFi. W abonamencie z pakietem internetowym 25 GB i miesięczną opłatą 49,99 zł ramka kosztuje 9 zł.

Gadżety gażetami, ale sieci komórkowe w ofercie świątecznej dysponują także większym kalibrem – telewizorami. W Plusie i Cyfrowym Polsacie trzy urządzenia (smartfon LG G2 mini LTE, 47-calowy telewizor i ośmiocalowy tablet G Pad) kupimy w 48 ratach po 69,99 zł. Za większy, bo 50-calowy telewizor Samsunga, tablet tej firmy i smartfon Galaxy S4, miesięczna opłata będzie większa: 99,99 zł. Za dodatkowe 61 zł miesięcznie operator zaproponuje nam jeszcze pakiet trzech usług z nielimitowanymi rozmowami i SMS-ami, internetem LTE i 78 kanałami TV. Telewizorem Samsunga z ekranem 40 cali i rocznym darmowym dostępem do pakietu 130 programów NC+ oraz internetem i telefonem stacjonarnym kusi także Orange. Zestaw kosztuje nieco ponad 79 zł miesięcznie. Po roku trzeba będzie dopłacić za kolejne 12 miesięcy telewizji (w sumie opłata wzrośnie do 138,91 zł). No bo czy ktokolwiek wierzy w Świętego Mikołaja?