- Czy ktoś też już przestał w ogóle otwierać Snapchata? Czy to tylko ja... Ech, to takie smutne – „zaćwierkała” Kylie Jenner, gwiazda reality show „Z kamerą u Kardashianów”. To wystarczyło, by w ciągu zaledwie kilkunastu godzin firma zanotowała spadek wartości giełdowej w wysokości 1,3 mld dolarów.

Znawcy mediów podejrzewają, że histeryczna reakcja inwestorów zmusiła właścicieli Snapchata do skontaktowania się z celebrytką. W następnym tweecie influencerka zapewniła bowiem solennie, że „wciąż kocha Snapa, swoją pierwszą miłość”.

Powody rezygnacji Jenner z udzielania się na popularnym serwisie społecznościowym nie są do końca jasne, niemniej tweet gwiazdy zbiegł się w czasie z petycją 1,2 mln użytkowników Snapchata, którym nie przypadł do gustu nowy redesign popularnej aplikacji i domagają się cofnięcia zmian.

Firma pozostaje jednak głucha na apele tak licznej grupy użytkowników. Podczas ubiegłotygodniowej konferencji Evan Spiegel, CEO Snapa, oznajmił wręcz, że „ogrom frustracji z powodu zmian jedynie umacnia firmę w przekonaniu, że zmiany były koniecznie” i gdy tylko niezadowoleni „snapowicze” przyzwyczają się do nowych funkcji i wyglądu aplikacji, to jeszcze będą dziękować.