Hangboard to "wieszak", doczepiany do zwykłego snowboardu. Pozwala leżeć na desce i czuć pęd powietrza. Według jego twórcy, Dona Arneya, łatwiej jest nauczyć się jeździć na nim niż na normalnej desce. Bo o wiele łatwiej jest trzymać równowagę.

Do tego, jak obiecuje konstruktor, w razie wypadku hangboardzista jest lepiej chroniony niż narciarz - jest bliżej ziemi, więc upadek mniej boli. Do tego ma hamulce, które pozwalają szybciej zatrzymać maszynę, niż zwykłą deskę.

Kiedy można będzie to cudo kupić? Na pewno nie w tym sezonie. Cena też nie jest jeszcze znana.