Od kilku dni w sklepie muzycznym księgarni Amazon.com można nabyć piosenki gwiazd wytwórni Warner Music, m.in. Red Hot Chilli Peppers czy Linkin Park. Podobne atrakcje przygotowały i inne serwisy z e-muzyką należące do internetowych potentatów. Wiele wskazuje na to, że czas niepodzielnej władzy sklepu iTunes dobiega końca.

Jeszcze do niedawna sprawa handlu multimediami w sieci była jasna. Gdy ktoś chciał kupić „realną” płytę czy film DVD, odwiedzał witrynę jednej z licznych wirtualnych księgarni. Zamawiał, płacił i czekał na przesyłkę. Alternatywnym rozwiązaniem były zakupy w sklepie oferującym piosenki i filmy w wersji elektronicznych plików.

Tu dotąd liczyło się praktycznie jedno miejsce - witryna iTunes stworzona przez firmę Apple. Sklep tworzący nierozłączną i komplementarną parę z apple’owskim iPodem to prawdziwy fenomen internetu. Teraz w jego ofercie (dane z grudnia 2007 r.) znajduje się ponad 6 mld piosenek, do czego dochodzi niezliczona liczba filmów pełnometrażowych, seriali oraz programów telewizyjnych. Dzięki w miarę rozsądnym cenom (w USA jeden utwór kosztuje 99 centów), możliwości tworzenia dowolnych składanek oraz natychmiastowemu dostępowi do wybranych pozycji piosenki z iTunesa sprzedają się jak świeże bułeczki. Według ostatnich oficjalnych danych z jego wirtualnych półek zniknęło ponad 3 mld piosenek.

Wbrew, a może właśnie z powodu niezwykłego sukcesu przedsięwzięcia Apple’a, żaden inny internetowy potentat nie podejmował próby rywalizacji z iTunes Store. Wreszcie ten impas został przerwany. Do gry o serca (i portfele) fanów MP-trójek stanął Amazon - najsłynniejsza księgarnia internetowa. Sklep o nazwie Amazon MP3 wystartował oficjalnie we wrześniu 2007 r., jednak dopiero niedawno stał się realnym rywalem iTunesa. Wszystko za sprawą kontraktu z Warner Music Group Corp., trzecią największą wytwórnią płytową na świecie. Wcześniej w ofercie Amazon MP3 znajdowały się albumy wydawane przez EMI i Universal Group. W sumie 3 mln piosenek.

Serwis działa na podobnej zasadzie co sklep muzyczny iTunes. Klienci mogą tu kupować wybrane piosenki lub całe albumy, ściągać je na swój komputer lub przenośny odtwarzacz MP3. Diabeł jednak, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Po pierwsze, ponad jedna trzecia utworów została wyceniona przez Amazona na 89 centów, a więc o 10 centów niżej niż Apple’a. Po drugie, w odróżnieniu od piosenek z iTunes Store, pliki sprzedawane przez Amazona są wolne od zabezpieczeń DRM. Dzięki temu kupujący może je zgrywać i odtwarzać na dowolnym urządzeniu - nie tylko na iPodzie, ale i na Zune’ie firmy Microsoft, na playerach Creative’a czy wreszcie na telefonie komórkowym. - Nasi klienci mogą być pewni, że będą mogli słuchać naszych piosenek z pomocą każdego gadżetu, jaki kupią w 2008 r. - mówi Pete Baltaxe, dyrektor działu muzyki cyfrowej Amazona.

Nie tylko Amazon postanowił spróbować swoich sił w walce z iTunesem. Na podobny krok zdecydował się inny potentat - Yahoo. W ofercie serwisu Yahoo Unlimited znajduje się dwa mln piosenek. Klienci sklepu Yahoo mogą dokonywać zakupu na dwa sposoby. Pierwszy, tradycyjny, polega na kupowaniu pojedynczych klipów za 99 centów każdy.

Druga możliwość to abonament: miesięczny w cenie ok. 8 dol. lub roczny za 72 dol. Decydując się na tę opcję, zyskujemy możliwość ściągania i przechowywania na dysku komputera dowolnej liczby piosenek (po upływie terminu abonamentu pliki automatycznie się blokują i nie można ich odsłuchiwać). Są jednak dwa „ale”. Wymóg pierwszy - musimy mieć komputer klasy PC z zainstalowanym oprogramowaniem Windows XP lub Vista. Wymóg drugi, bardziej kłopotliwy - mieszkać w USA.

Niedługo, choć nie wiadomo dokładnie kiedy, w szranki z Applem stanie też platforma multimedialna Nokii, czyli Ovi. Jednym z jej głównych działów ma być Nokia Music Store - sklep z muzyką, z którego teraz mogą korzystać jedynie mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Siłą Ovi może być to, że pojawi się na niektórych rynkach wcześniej niż iTunes. Być może tak będzie w przypadku Polski. _______________________________________________________________________

Mimo mocnej pozycji Apple nie pozostaje bezczynny wobec ruchów konkurencji. Już wkrótce klienci iTunes Store będą mogli nie tylko kupować, ale także wypożyczyć najnowsze filmowe hity. Jak informuje „Financial Times”, firma Apple zamierza podpisać umowę z Twentieth Century Fox. Na jej mocy oferta iTunesa poszerzy się o najnowsze produkcje hollywoodzkiego studia. Podobnie jak w przypadku tradycyjnych wypożyczalni DVD klient nie będzie mógł się cieszyć filmem bez końca. Kopia ściągnięta ze sklepu będzie aktywna i odtwarzalna jedynie przez określony czas. Opinie ekspertów dotyczące skutków uruchomienia wypożyczalni na iTunes są podzielone. Zdaniem specjalistów to, czy nowa usługa odniesie sukces, zależy od dostępnego repertuaru oraz cen. Ponieważ firmy nie wydały żadnych oficjalnych komunikatów, szczegóły przedsięwzięcia nie są znane.