Ci, którzy wieszczą szybki koniec cywilizacji papieru, dostali kolejny argument wspierający ich tezy. Holenderska firma Polymer Vison zaprezentowała pierwszą na świecie komórkę z rozwijanym wyświetlaczem. Urządzenie o nazwie Readius pozwala nie tylko prowadzić rozmowy, ale też przeglądać strony WWW lub czytać książki elektroniczne. Wynalazek, który stanowi konkurencję dla kultowego iPhone’a i Kindle’a firmy Amazon, trafi do sklepów już za kilka miesięcy.

Im większy ekran w komórce, tym lepiej - to oczywiste. Łatwiej czyta się SMS-y, przegląda zdjęcia czy strony WWW. Niestety, duży ekran oznacza, że "puchnie" też cały gadżet, który przecież miał mieścić się w kieszeni. A gdyby tak ekran mógł zmieniać wielkość w zależności od naszych potrzeb? Takie rozwiązanie znajdziemy w gadżecie o nazwie Readius - urządzeniu łączącym funkcje komórki oraz czytnika e-książek.

Prototyp urządzenia pokazano przed dwoma laty. Wówczas była to jedynie ciekawostka, kolejna techno-zabawka stworzona przez inżynierów firmy Polymer Vison współzałożonej przez Philipsa. Dzisiaj ten projekt stał się rzeczywistością.

Elastyczny wyświetlacz Readiusa (nazwa pochodzi od angielskiego słowa „read” – czytać) został wykonany w technologii e-papieru. Prezentowany na nim obraz czy tekst jest biało-czarny. W połączeniu z matową fakturą ekranu wyświetalcz przypomina zwykłą zadrukowaną kartkę. Przekątna wyświetlacza Readiusa liczy sobie 5 cali, czyli ok. 13 cm (ok. 4 cm więcej niż ekran iPhone'a). Jednak po złożeniu ekranu urządzenie ma wielkość komórki, waży 115 g i z łatwością mieści się w kieszeni kurtki czy torebce.

Zastosowanie technologii e-papieru ma jeszcze jeden atut. Rozwiązanie to jest energooszczędne, dzięki czemu energia zgromadzona w baterii Readiusa pozwoli nam na 30-godzinną lekturę e-książki.

"Klient dostaje do ręki duży wyświetlacz, idealny, by czytać e-książki, oraz bardzo żywotne baterie, by robić to przez długi czas, a wszystko to w urządzeniu wielkości i o wadze telefonu" - podsumowuje Karl McGoldrick, szef Polymer Vision.

Rozmiary to nie jedyna „komórkowa” cecha wynalazku. Prócz czytania e-książek Readius równie dobrze sprawdzi się w roli komórki. I to dość nowoczesnej, bo wykorzystującej technologię 3G, która umożliwia użytkownikowi szybkie i wygodne korzystanie z internetu oraz pobieranie danych z sieci. Readius będzie więc pozwalał na pisanie maili, przeglądanie witryn WWW, ściąganie podcastów oraz piosenek w formacie mp3. Pobrane przez nas pliki można zapisać na karcie microSD.

Póki co, nie wiadomo, ile Readius ma kosztować. Jak twierdzi producent, jego cena ma być porównywalna z cenami high-endowych multimedialnych komórek. Najprawdopodobniej będzie sprzedawany w sieciach operatorów telefonii komórkowej oraz w zwykłych sklepach z elektroniką. Prezentując swój niecodzienny produkt, McGodrick wspomniał też o kolejnym dream-gadżecie.

Potencjalny następca Readiusa ma mieć kolorowy wyświetlacz o przekątnej 8 cali (ok. 20 cm) i umożliwiać nie tylko czytanie książek, ale też oglądanie filmów. Firma chce zbudować takie cacko w ciągu najbliższych pięciu lat.