W największym skrócie - ładne na zewnątrz, śmietnik w środku. Taki był główny wniosek zespołu inżynierów "z kilku największych producentów komputerów w Japonii". Chwalono prosty kształt, ale już nie budowę. Inżynierów zaskoczyła m.in. skomplikowana i kosztowna budowa. "Samą tylko klawiaturę przykręcono 30 śrubami" - pada uwaga.

Budowniczym Air'a dostało się też za zawiasy. "Źle wycięte, strasznie toporne" - spece kontynuują krytykę. Twierdzą dalej, że potrafiliby "złożyć taki sam sprzęt za mniejsze pieniądze". Pytanie, czemu tego nie zrobili, nie pada.

Pojawia się natomiast sugestia, że fabryka nie informowała Apple'a o postępach i zmianach w projekcie, więc zostało, jak zrobili. Ową fabryką - pada sugestia - jest tajwańska HonHai Precision Industry Co Ltd.

Ostatnim ciosem jest oskarżenie o brak dbałości o zmniejszanie kosztów. "Apple skupiło się na tym, co im do tej pory wychodziło - wygląd urządzeń i oprogramowanie" - autor konkluduje.





Za CraveNet