300 dolarów za wersję z 16-gigabajtowym dyskiem i 200 za 8-gigabajtową wersję, czyli o 200 dolarów taniej niż poprzedni model - Apple chce więc przyciągnąć klientów dużo niższą, od pierwszego modelu, ceną - twierdzi telewizja FoxNews.

Co nowy model oferuje? To, co większość komórek, dostępnych na europejskim rynku, czyli obsługę sieci 3g, ma też możliwość obsługi systemu GPS. Na telefonie da się też grać, używając czujnika wychylenia jako... joysticka. iPhone pozwala też sprawdzić, czy w pobliżu nie ma innych użytkowników z taką zabawką.

Oczywiście telefon pozwala też wysłać SMS-a, czy też zadzwonić. Jobs obiecuje też, że komórka będzie działać dłużej na bateriach.

Oczywiście nowy model telefonu to nie wszystko. iPhone 3g oficjalnie wejdzie też na rynek chiński i rosyjski, by klienci mogli kupić telefon działający już z internetowym sklepem Apple'a i umożliwiający korzystanie ze wszystkich funkcji, które, w przypadku telefonu sprowadzonego z zagranicy, nie są obsługiwane.

Jest tylko jedna łyżka dziegciu w tej beczce miodu. Jobs dopiero na koniec konferencji przyznał się, że choć telefon kosztuje mniej niż stara wersja, to abonament, w którym jest dostępny kosztuje 10 dolarów więcej.

iPhone 3g trafi do sklepów w USA 11 lipca. Do końca roku ma się też pojawić we wszystkich państwach Ameryki Łacińskiej, Kenii, Egipcie, Turcji i na Filipinach. Nikt jednak nie chce powiedzieć, czy trafi do Polski, czy też my dostaniemy starą wersję.