Soczewka słada się z dwóch płynów zamkniętych w przezroczystym cylindrze. Woda, działająca jako przewodnik i olej, niejako "przykrywka" pozwalająca ustabilizować kształt osi soczewki. W zależności od przyłożonego napięcia, kształt soczewki będzie się zmieniał. Przy zerowym napięciu będzie płaska. Przy kilkudziesięciu - wygnie się.

Jako że soczewki olejowe można regulować skokowo z dokładnością do jednego mikrona, uważa się je za najbardziej precyzyjne urządzenia w dziedzinie manipulowania światłem widzialnym. Przez to są tak cenne w miniaturowych układach optycznych, montowanych w telefonach komórkowych.

Brak części ruchomych zmniejsza awaryjność urządzenia. Do tego nadzwyczaj niski jest pobór mocy, około dziesiątej części tego, co pożera ruchoma soczewka autofokusa.

Co do kamery internetowej, w której ukryto soczewki Varioptica, to na razie dostępna jest jedynie w Chinach. Że kraj żyje z eksportu, pojawi się więc i u nas. A wtedy warto kupić ją z ciekawości, choćby po to, by porównać jej zdolności (są dwie wersje, 1.3MPix i 2.0 MPix) w stosunku do obecnych na rynku.

Jest wielce prawdopodobne, że ta sama technologia pod marką Logitecha, Creativa czy innego producenta webcamów nie będzie kosztować 20 dolarów, a 200. Tak więc, jeżeli znajdziecie gdzieś SnakeCam S1300 lub S2000, warto spróbować.

Za the Register i EnGadget