Choć trudno widzieć całą tę ekologię jako coś więcej niż marketingowy chwyt, Samsung przekonuje, że jest inaczej. I tak np. obudowa E200 ma być robiona z biodegradalnych składników.Ten bio-plastik za główny składnik ma kukurydzę.

Cytując za inżynierami z Korei, "1 tona bio-plastiku użytego w produkcji E200 Eco, zamiast poliwęglanów, jest w stanie zmniejszyć produkcję dwutlenku węgla o 2,16 tony". To nie koniec eko-achów wokół E200 Eco.

Nawet pudełko, w które telefon jest pakowany, jest przyjazne środowisku. Nie dlatego że jest z papieru, tylko dlatego, że nie jest lakierowane. Te pudełka pojawią się w sklepach operatorów na początku września.

Pozostałe dwa telefony są eko, bo W510 też ma obudowę z "kukurydzy", a przy budowie F268 "nie użyto żadnych ciężkich metali, jak ołów czy kadm." Samsung mówi, że to pierwszy taki telefon. Tylko nie mówi, czy na świecie, czy może tylko w Korei.

Najciekawszym chyba wynalazkiem potwierdzającym ową zieloną duszę urządzenia jest alarm włączający się po zakończeniu ładowania.

Użytkowniku, pamiętaj! Każda minuta ładowarki w sieci dłużej niż potrzeba to jeden kotek mniej.

Za AkihabaraNews