Dziewięć giga to sporo miejsca i dlatego w zestawie można znaleźć wiele nowości. Wśród nich są dwa nowe wątki: "Cena neutralności" oraz "Efekty uboczne", w których Geralt spotka m.in. czarodziejkę Sabrinę Glevissig czy dziecko-niespodziankę Eskela. Dodatkowo zmierzy się z Klątwą Czarnego Słońca i ceną, jaką płaci się za zachowanie neutralności.

Ważną częścią edycji rozszerzonej jest także edytor przygód D’jinni – ten sam, który wykorzystywał CD Projekt Red przy projektowaniu "Wiedźmina"! Znając więc możliwości fanów Sapkowskiego można być pewnym, że kolejnych przygód Geralta – tak bojowych jak miłosnych – spodziewać się należy bardzo szybko i nigdy ich nie zabraknie.

Sporo miejsca poświęcono też na poprawki i zmiany. Poprawione zostało m.in. zarządzanie ekwipunkiem – pojawił się choćby nowy pojemnik na składniki alchemiczne i funkcja automatycznego układania przedmiotów w plecaku. "Wiedźmin Edycja Rozszerzona" jest bardziej stabilna, a czasy ładowania poszczególnych części poziomów skrócono do 1/5 tych z pierwszej wersji gry.

Zniknąć ma także poczucie nienaturalności w czasie dialogów i w filmach – stworzono ponad 100 nowych animacji ruchu i mimiki twarzy. Estetów ucieszy też wreszcie możliwość indywidualizacji Geralta oraz zapewnienia twórców, że nowa, lepsza Triss nie będzie tak okrutnie zniekształcona, a panie lekkich obyczajów w mieście Wyzima – mniej plastikowe.

"Wiedźmin Edycja Rozszerzona" jest już dostępna w sklepach w cenie 99,99 zł. W pudełku, prócz elementów, jakie znalazły się w pierwotnym wydaniu gry – jak płyta z muzyką z gry, czy mapa miasta Wyzimy, znajdzie się także sprzedawana dotąd odrębnie płyta z muzyką inspirowaną grą, płyty DVD z materiałami filmowymi i dodatkowymi, oraz zupełnie nowy poradnik do gry. Tak wiele za tak niewiele? Najwyraźniej jakość nie zawsze jest kwestią ceny.