Zobacz, weź, przetestuj, ja się na tym nie znam, nie umiem śpiewać – rzucił Andrzej, podając mi pudełko, po którym w stylistyce loga TVN-owskiego programu dla niespełnionych talentów biegł tytuł gry„NOW That’s What I Call Sing”. W środku oprócz płyty DVD znalazłem mikrofon podłączany do portu USB w PS4. „Karaoke? Czemu nie?”, pomyślałem i to był mój błąd.

Sam program instaluje się łatwo i zajmuje niewiele miejsca na dysku, zupełnie jakby zachęcał nieświadomą ofiarę do zmierzenia się z własnymi talentami wokalnymi. Intuicyjne menu i prostota obsługi programu, tak ważna zwłaszcza w czasie zakrapianych imprez, kiedy zwykłe wysłanie SMS-a przypomina próbę zrozumienia napisanej po węgiersku instrukcji obsługi niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma, sprawia, że z ogarnięciem wszystkich opcji gry poradzi sobie w zasadzie każdy, od przedszkolaka do stulatka. I o to z pewnością producentowi chodziło, o rodzinną rozrywkę przede wszystkim. Możliwość podłączenia drugiego, trzeciego i czwartego mikrofonu sprawia dodatkowo, że zabawa staje się jeszcze lepsza, choć już jeden mikrofon znajdujący się w zestawie z grą wystarcza w zupełności. Jeśli zaś w towarzystwie znajdzie się kilku obdarzonych wybujałym talentem wokalnym miłośników karaoke, mogą skorzystać z opcji dzielenia ścieżki wokalnej. Program sam decyduje, kiedy mają wymienić się mikrofonem i kto będzie śpiewał konkretną partię utworu.

Skoro jesteśmy już przy utworach... Większość piosenek znakomicie znały moje dzieci w wieku szkolnym. Mnie co najwyżej coś majaczyło w pamięci, coś tam chyba słyszałem w radiu, tak jakby kojarzę, że koleżanka w pracy miała chyba taki dzwonek w telefonie... I tyle, jeśli chodzi o moją orientację w popkulturze muzycznej. Dlatego występ przed publiką, nawet tak skromną, z piosenką mruczaną do tej pory w aucie na czerwonym świetle, to wyczyn, za który można spokojnie domagać się od prezydenta przyznania Medalu za Ofiarność i Odwagę.

Lista utworów do wyboru wyświetlona na ekranie prezentowała się następująco:

Mark Ronson feat. Bruno Mars - Uptown Funk
Meghan Trainor - All About That Bass
Ariana Grande feat. Iggy Azalea - Problem
Jessie J, Ariana Grande And Nicki Minaj - Bang Bang
Sam Smith - Stay With Me
Avicii - Wake Me Up
Calvin Harris - Summer
Kiesza - Hideaway
Rita Ora - I Will Never Let You Down
Demi Lovato - Let It Go
Sia - Chandelier
Charli XCX - Boom Clap
Olly Murs feat. Demi Lovato - Up
Coldplay - A Sky Full Of Stars
George Ezra - Budapest
Fun feat. Janelle Monáe - We Are Young
Calvin Harris feat. Ellie Goulding - Outside
Avicii - The Nights
LMFAO - Party Rock Anthem
Clean Bandit & Jess Glynne - Real Love
Maroon 5 - Moves Like Jagger
Leona Lewis - Bleeding Love
James Blunt - You're Beautiful
John Legend - All Of Me
Sigma feat. Paloma Faith - Changing
Jess Glynne - Hold My Hand
Bastille - Pompeii
Lorde - Royals
Ella Henderson - Ghost
Lady Gaga – Applause

Każdy, kto pamięta kultowy już wręcz program w TVP2 „Szansa na sukces”, w którym Wojciech Mann pytał rozśpiewanych uczestników, czy życzą sobie taśmę amatorską, czy profesjonalną (tego gimby nie znajo) z pewnością przyjmie z zadowoleniem informację, że „NOW That’s What I Call Sing” także oferuje taką możliwość. Można również podregulować sobie czułość mikrofonu, jeśli nie czujemy się na siłach, by dzielić się naszą wokalizą z otoczeniem. Program i tak jest wystarczająco czuły i na pewno wychwyci nutę fałszu, kiedy spróbujemy uciekać w wielką improwizację.

A fałszować nie warto, bo karaoke na bieżąco analizuje jakość wychodzących z artysty dźwięków i za prawidłowe ich wykonanie przyznaje więcej punktów. Na szczęście podpowiada na ekranie nie tylko tekst utworu, który wyświetla się na teledysku konkretnego wykonawcy, lecz także za pomocą wyświetlanych pasków sugeruje wysokość, na jakiej należy odśpiewać poszczególne frazy. Jednocześnie odrysowuje na ekranie linię pozwalającą zorientować się na bieżąco, czy akurat trafiamy w tonację. Dlatego też prawdziwym wyzwaniem tylko dla najtwardszych twardzieli okazuje się prawidłowe odśpiewanie „Let It Go” w wersji oryginalnej. Jeśli staniesz do tej konkurencji z kilkuletnią fanką „Krainy Lodu”, możesz od razu odpuścić i zaoszczędzić sobie wstydu. Na tym disneyowskim klasyku polegniesz na pewno.

Motywujące jednak jest to, że za punkty zdobyte na pierwszym poziomie wtajemniczenia (CLASSIC) można odblokować sobie możliwość bardziej swobodnej interpretacji wokalnej (BY HEART), kiedy z ekranu znika tekst utworu, a ty musisz śpiewająco poradzić sobie z tym problemem. Jeśli zaś wytrenujesz się na tyle, że będziesz w stanie przetrwać w trybie EXPERT, z wyłączonym tekstem i wszystkimi innymi „podpowiadajkami”, wtedy jesteś w stanie wygrać każdy telewizyjny talent show. Nawet Kuba Wojewódzki będzie bił ci brawo.

Dlatego dziś, po kilkudniowych testach jestem przekonany, że gra „NOW That’s What I Call Sing” to znakomity sposób na rozruszanie każdej imprezy. Każdej. Nieważne, czy to rodzinny i sztywny świąteczny obiad, czy luźne spotkanie z przyjaciółmi przy kawie. Nie możesz jednak zapomnieć o zaproszeniu na karaoke sąsiadów – zanim zaalarmowani krzykami nie wezwą straży miejskiej albo policji.