Do tej pory nastolatki umawiające się za pomocą Facebooka na tak zwane meets były traktowane z przymrużeniem oka. Sytuacja zmieniła się w środę, gdy w jednym z lizbońskich centrów handlowych doszło do niebezpiecznej sytuacji. Grupa około 800 młodych ludzi wtargnęła do budynku, wywołując panikę wśród klientów. Doszło do przepychanek z właścicielami sklepów, poturbowanych zostało 6 osób, kilku najbardziej agresywnych nastolatków aresztowano. Kilka dni wcześniej burdą i starciami z żandarmerią zakończył się nielegalny festiwal muzyczny, także zorganizowany za pośrednictwem Facebooka.

Do tej pory zjawisko meets było obecne zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Brazylii, ale policja przyznaje, że internetowe "ustawki" coraz częściej zdarzają się także w Portugalii.

Służby porządkowe zapowiadają, że będą dokładnie przyglądać się portalom społecznościowym. Specjaliści zauważają jednak, że prewencja w tym wypadku nie jest łatwa, bowiem policja musi kontrolować, ale nie może prowokować uczestników spontanicznych spotkań.