Powód jest prosty: proszą o to sami internauci - mówi Zuckerberg. Potrzebują oni przeciwwagi do słynnego "lajkowania" czyli wciskania wirtualnego guzika "Lubię to". Nie chodzi jednak o krytykowanie postów, raczej o wyrażanie określonych emocji - sugerował Mark Zuckerberg podczas dyskusji z internautami w Kalifornii.

Czasem ludzie piszą o czymś smutnym, albo o trudnych rzeczach społecznych czy kulturowych. I często komentujący mówią, że czują się nieswojo, jeśli mają w takim przypadku nacisnąć guzik "Lubię to".

Na razie nie wiadomo, jak będzie się nazywał nowy przycisk. Bo zwykłe "Dislike" czyli "Nie lubię" wydaje się niestosowne - uważa Zuckerberg.

Według statystyk Facebooka, na portalu pojawia się cztery i pół miliarda "lajków" dziennie. Zdaniem ekspertów, część z nich generowana jest jednak automatycznie, a nie przez prawdziwych internautów.

ZOBACZ TAKŻE: Facebook zablokował Wojewódzkiego. Poszło o post z 11 listopada>>>