PayPal połączył siły z firmą Trustify, by "ułatwić" szybkie doładowanie kont. Jak jednak ostrzega portal niebezpiecznik.pl, lepiej jednak z tego nie korzystać. Działa ona bowiem tak, jak kiedyś funkcjonowała firma Sofort, której działalności zakazała Komisja Nadzoru Finansowego. Na czym polega niebezpieczeństwo? Klient podaje firmie, z której usług korzysta PayPal swoje dane logowania do konta - hasło, login i SMSy z kodami autoryzacyjnymi. Firma płatnicza loguje się wtedy na konto i zleca przelew, przesyłając jednocześnie sygnał do sprzedawcy, że zapłatę zaksięgowano i można wysłać towar. 

 Jak ostrzega Komisja Nadzoru Finansowego, lepiej z tych usług nie korzystać. Dobrowolne podanie danych logowania do banków to nie tylko doprowadzić do ataku na nasze konto i wyprowadzenia środków. Może stać się także podstawą nieuwzględnienia reklamacji przez instytucję finansową - dowiedział się dziennik.pl w biurze prasowym KNF. W umowie o prowadzenie rachunku bank zabrania bowiem udostępnienia danych logowania komukolwiek.

Do tego, jak informuje niebezpiecznik.pl, Trustify ma w ten sposób dostęp do pełnej historii naszego rachunku - jej pracownicy wiedzą wtedy wszystko o naszym zachowaniu - gdzie jemy, gdzie robimy zakupy, na co ostatnio wydaliśmy pieniądze, jaką muzykę i filmy lubimy. Za te informacje o naszej prywatności firmy marketingowe są gotowe zapłacić fortunę.

Najlepiej więc z tej usługi w ogóle nie korzystać - są znacznie bezpieczniejsze metody płatności za zakupy internetowe zarówno w Polsce, jak i na całym świecie.