Zgodę UKE na stosowanie dopłat ma już Plus, a czeka na nią Play. Z czwórki największych sieci komórkowych z wnioskiem do UKE nie występuje jeszcze tylko T-Mobile.

Zgodnie z zasadą roam like at home (RLAH) od 15 czerwca tego roku w innych krajach UE możemy korzystać z telefonów komórkowych, płacąc tyle samo, co w Polsce. Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej operatorzy mogą jednak wnioskować do UKE o pozwolenie na wprowadzenie dopłat. Muszą wtedy wykazać, że bez dodatkowych opłat od swoich klientów nie pokryją kosztów świadczenia usług w roamingu. W wynikach finansowych trzeciego kwartału, obejmującego wakacje, Orange podał, że z powodu RLAH jego wynik finansowy (EBIDTA) obniżył się o ponad 70 mln zł. Od wprowadzenia nowych zasad roamingu użytkownicy telefonów komórkowych częściej dzwonią i korzystają z internetu na terenie UE - w wakacje w Orange wzrost pod tym względem był 20-krotny. Dla operatora szczególnie kosztowna jest transmisja danych za granicą, bo za 1 GB płaci w hurcie kilka razy więcej niż wynosi cena, po której oferują internet swoim klientom.

Prezes Orange Jean-François Fallacher uspokaja, że w razie uzyskania zgody UKE na dopłaty w roamingu nie wprowadzi wyższych cen dla wszystkich swoich klientów. - Dopłaty będą dotyczyły tylko tych, którzy permanentnie korzystają z roamingu. Chodzi tu np. o osoby mieszkające przy granicy i pracujące w Niemczech - mówi Fallacher.

Z mniejszych operatorów zgodę na dopłaty w roamingu otrzymali już z UKE: Premium Mobile, Virgin Mobile i NC+. Na decyzję regulatora czekają zaś: Mobile Vikings, Netia, Internetia, Telefonia Dialog i Mobile Group oraz wspomniany już Play.