Index, który publikowany jest przez Komisję co roku, mierzy postęp krajów członkowskich w kierunku społeczeństwa i gospodarki cyfrowej. Przedstawia on wyniki krajów w wielu dziedzinach – od łączności i umiejętności cyfrowych po informatyzację przedsiębiorstw i usług publicznych. Z zebranych danych wynika, że UE jako całość dokonuje postępu, ale nie jest on wystarczający, by dogonić globalnych liderów w tym zakresie. Wyzwaniem pozostają też spore różnice pomiędzy poszczególnymi państwami unijnymi.

Za najbardziej ucyfrowione państwa uchodzą Dania, Szwecja, Finlandia i Holandia z wynikiem zbliżonym do 70 punktów (na 80 możliwych). W unijnym ogonie są: Rumunia, Grecja, Bułgaria, Włochy oraz Polska z rezultatami oscylującymi wokół 30 punktów. Jako całość UE robi postęp, ale jeszcze niewystarczający. W międzyczasie inne kraje i regiony na świecie poprawiają swoją pozycję szybciej. Z tego powodu powinniśmy inwestować więcej w cyfryzację - oświadczył w piątek wiceszef KE ds. jednolitego rynku cyfrowego Andrus Ansip.

Pomimo częstszego korzystania z połączeń wideo, sieci społecznościowych i zakupów przez internet Polska spadła w rankingu, jeśli chodzi o używanie internetu. Poprawiła za to wyniki pod względem łączności i kapitału ludzkiego. Jednak w związku z poprawą sytuacji w innych krajach ostateczna pozycja w 2018 r. pozostała taka sama jak rok wcześniej.

Rozwój Polski w wymiarze łączności pozostaje niesymetryczny. Polska czyni powolne postępy w zakresie zasięgu stałych łączy szerokopasmowych, szczególnie na obszarach wiejskich, oraz pozostaje w tyle w porównaniu do dynamicznego rozwoju mobilnych usług szerokopasmowych - podkreślono w raporcie.

Z zestawienia wynika, że ultraszybki internet o prędkości co najmniej 100 Mbps jest dostępny dla co najmniej 58 proc. gospodarstw domowych w całej UE, a liczba abonamentów cały czas szybko rośnie. 15 proc. domów w skali unii korzysta z ultraszybkich sieci szerokopasmowych - to dwa razy więcej niż przed dwoma laty i pięć razy więcej niż w 2013 r.

KE wskazała, że w obszarze łączności w Polsce trudności dotyczą przede wszystkim uwarunkowań geograficznych, które sprawiają, że koszty rozbudowy sieci są wysokie. W szczególności wiele obszarów wiejskich nie jest atrakcyjnych dla operatorów. Co więcej, władze lokalne często pobierają od operatorów telekomunikacyjnych wysokie opłaty za miejsca pod instalacje zlokalizowane na drogach, a to znacznie podnosi koszty ich utrzymania - czytamy w raporcie.

Słabe postępy dotyczą też wzrostu liczby Polaków mających co najmniej podstawowe umiejętności cyfrowe (47 proc.) oraz korzystających z internetu (73 proc.). Dla całej UE wartości te wynoszą odpowiednio 57 proc. i 81 proc.

W Polsce jest coraz większe zainteresowanie stosowaniem technologii cyfrowej, o czym świadczy liczba użytkowników internetu, którzy napisali program komputerowy. Wzrosła ona z 2,6 proc. w 2016 r. do 4,12 proc. w 2017 r. (tegoroczny raport opiera się na danych z 2017 r.). To jednak wciąż mało w porównaniu z 7,17 proc. dla całej UE.

Informatyka jest popularnym kierunkiem studiów nad Wisłą, co odzwierciedla rosnąca liczba absolwentów kierunków takich jak nauka, technologia, inżynieria i matematyka, przewyższająca poziom średni dla UE. Polacy nieco częściej niż obywatele większości krajów korzystają z internetu, żeby czytać wiadomości w sieci. Słabiej wypadają jednak, jeśli chodzi o oglądanie wideo na żądanie, bankowość czy zakupy.

Gorzej niż w UE wygląda też sprawa elektronicznej wymiany informacji wśród przedsiębiorstw czy odsetek małych i średnich firm prowadzących sprzedaż internetową. W Polsce robiła to co 10 firma; w UE co szósta. Polacy są w tyle też jeśli chodzi o składanie elektronicznych formularzy administracyjnych czy korzystanie z otwartych danych.

Indeks DESI ma ułatwić państwom członkowskim zidentyfikowanie priorytetowych obszarów wymagających inwestycji i działań w celu zrealizowania jednolitego rynku cyfrowego.