UODO ostrzega: Wyciek danych z Facebooka dotknął też Polaków

| Aktualizacja:

Wyciek danych 50 mln użytkowników z Facebooka dotyczy również osób mieszkających w Polsce, dlatego Urząd Ochrony Danych Osobowych zdecydował się przystąpić do postępowania w tej sprawie - poinformowała rzeczniczka organu Agnieszka Świątek-Druś.

wróć do artykułu
  • ~marksizm kulturowy
    (2018-10-03 12:16)
    facebook - użytkownik prowadzi swoje akte UBeckie samodzielnie
  • ~nie lubię smartfonów i mediów społecznościowych
    (2018-10-03 14:54)
    Facebook sam się prosi o to, aby z naszego kraju się wymeldować. Do końca 2019 roku powinien opuścić wraz z podmiotami mu służącymi( np. Instagram) nasz kraj, ustalić datę graniczną, by użytkownicy nie byli tym faktem zaskoczeni i cześć. Już czas najwyższy zerwać ten kontrakt na inwigilację polskich użytkowników i szerzenie podziałów poglądowych i dezinformacji oraz nie płacenia podatków od 10 lat. Facexit - sytuacja, w której, po uprzednim przegłosowaniu w referendum obywateli demokratycznego państwa za wyjściem serwisu Facebook( i innych z nim powiązanych) z danego kraju, następują postępowania mające na celu trwałe opuszczenie przez portal społecznościowy kraju, który nie wyraża zgody na dłuższe jego funkcjonowanie. Definicja oczywiście jest wymyślona. Wycieki danych pokazują jakim zagrożeniem dla społecznego bezpieczeństwa jest posiadanie tam konta najeżonego mnóstwem prywatnych zdjęć, plików, udostępnień i wszelakiej aktywności. I żeby o tak to wszystko dostało się w ręce jakiegoś złodzieja albo innego złego człowieka, który mógłby to wykorzystać do nie wiadomo jakich szemranych celów? No chyba jakieś nieporozumienie. Facebook staje się dziurawym workiem, który rozsypuje ludzkie dane osobowe, a i tak każdy macha na to ręką, a on wciąż funkcjonuje jak gdyby nigdy nic i nic nie jest w stanie mu zaszkodzić, bo my sami sprawiliśmy mu pozycję społecznościowego hegemona, sami pozbawiliśmy się prywatności i daliśmy mu niemal wszystko na nasz temat. Jak to mówią Polak mądry po szkodzie, po szkodzie PO, bo to Michał Boni wpuścił ten serwis do naszego kraju, który dokonał niezłego spustoszenia od wewnątrz i na poziomie relacji międzyludzkich i na poziomie poglądów życiowych( nawet politycznych). Taka jest prawda, nie powinniśmy go w ogóle wpuszczać do naszego kraju, zaoszczędzilibyśmy sobie zdrowia, czasu i zaangażowania, które w sposób perfidny ten serwis nam przejada, a już szczególnie to widać z perspektywy smartfonów, jak media społecznościowe idą w parze ze smartfonami. Telefon powinien zostać telefonem, to że wyposażono go w dostęp do internetu, mediów społecznościowych i wszelakich aplikacji od wszystkiego ewidentnie sprawiło, że świat nie jest już taki jak dawniej. Te urządzenia za bardzo wryły się w nasze życie codzienne czyniąc je zaganianym i bezrefleksyjnym. W dodatku to przez nie czujemy się bardziej zmęczeni i ospali, wprowadzają także w depresje i poczucie myślowego chaosu, zabijają atmosferę rodzinną, bo czy jest to normalne, że na świętach dzieci i dorośli nie mogą się powstrzymać by nie używać komórek? No chyba nie. Nie umacniają więzi miedzy ludźmi, a spłycają je, używamy emotikonek i szybkich odpowiedzi by zaspokoić potrzeby komunikacyjne i to czatowanie czy sms-owanie można nazwać komunikacyjnym fast-foodem, byle na szybko odpowiedzieć i szybko uzyskać odpowiedź, reszta staje się nieważna. Smartfony to nie postęp naszych czasów, to regres emocjonalno-intelektualny, to zabicie wrażliwości i kreatywności twórczej, to świat wirtualny podany na tacy, na wyciągnięcie ręki, którego chcemy zmieszać z prawdziwym światem i to jest nieodpowiednie. Te urządzenia będą przyczyną naszego wyobcowania i krzywdy jaką sobie zafundujemy nim w porę nie oddzielimy tych dwóch światów od siebie. Strzeżmy się smartwicy.

Może zainteresować Cię też: