Polityka Microsoftu oburzyła graczy na całym świecie. Fora internetowe są pełne wiadomości, w których fani wirtualnej rozgrywki ostro krytykują amerykański koncern. Czym naraził się gigant z Redmond? Po pierwsze, jak czytamy na oficjalnej stronie konsoli, Xbox One będzie wymagał połączenia z internetem. Jeśli konsola jest zarejestrowana na nas, to co 24 godziny będzie łączyła się z siecią i autoryzowała gry z naszej kolekcji.

Po przekroczeniu tego czasu nie można będzie grać, będzie za to można oglądać filmy - czytamy w komunikacie firmy. Gorzej mają ci, którzy będą chcieli pograć, logując się na swoje konto na konsoli, która jest zarejestrowana na znajomego - wtedy urządzenie będzie się łączyć z siecią co godzinę. 

Polityka koncernu uderza też w tych, którzy pożyczają gry znajomym, bądź też kupują używane programy. PO pierwsze to, czy będziemy mogli w ogóle myśleć o odsprzedaży, czy wypożyczeniu płytki zależy od wydawców gry. Konsola jest tak zaprojektowana, by wydawcy mogli umożliwić odsprzedaż gry w autoryzowanych punktach - czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie konsoli.

Z zapisów wynika też, że jeśli kupimy grę w wersji cyfrowej, to zostaje ona przypisana na stałe do naszego konta. Wydawcy mogą też umożliwić przekazywanie gier kolegom. Warunkiem jest to, by znajomy był na liście przyjaciół przez minimum 30 dni. Grę będzie można przenieść na inne konto tylko raz - głosi komunikat.