Bosch GL 45 ProPower to odkurzacz specjalnie zaprojektowany, by pomóc w walce ze zwierzęcą sierścią. Jak głoszą napisy na pudełku, sprzęt jest "Made in Germany", co oznacza, że nie ma mowy o kiepskiej jakości wykonania. Urządzenie jest ładne, jak na odkurzacz - firma Bosch zdecydowała się go polakierować na ciemnoczerwono. Montaż nie sprawia żadnych problemów, obsługa też nie jest zbyt skomplikowana.

A teraz rzecz najważniejsza. Starcie sierści długowłosego kota z niemiecką technologią. Szczotka odkurzacza nie jest, tak jak w innych modelach, jedynie ssawką. Ma wbudowany obrotowy wałek, ułatwiający zbieranie kłaków z dywanu. Trzeba powiedzieć, że radzi sobie z tym doskonale. Zostawia znacznie mniej sierści, niż mój stary, zwykły odkurzacz. Do tego specjalny filtr HEPA czyści powietrze, wydmuchiwane przez silnik, co znacznie ułatwia życie alergikom

Wadą jest głośność silnika. Nie jest to odkurzacz cichy, którym da się sprzątać, nie budząc domowników. By wyrwać z dywanu sierść, silnik musi odpowiednio mocno pracować, więc sprzątamy przy dźwięku odrzutowego samolotu. Cena odkurzacza nie jest zbyt wygórowana - można  go znaleźć za około 500 złotych. Jeśli więc ktoś szuka sprzętu, który usunie resztki futra swego ulubieńca, to Bosch BGB452540 powinien znaleźć się na jego krótkiej liście.