Philips Brilliance 4K (288P6LJEB) jest ładnie zaprojektowanym monitorem. Dość cienkie ramki boczne nie psują wrażeń z oglądania filmów, czy grania. Jak przystało na produkt Philipsa, inżynierowie położyli duży nacisk na ergonomię - model wyposażony jest w funkcję pivot, można też zmieniać jego wysokość i kąty nachylenia. Do kompletu są też otwory pasujące do standardu montażowego VESA. Z tyłu ekranu znajdziemy porty DVI, HDMI, VGA, MHL i DisplayPort. Z boku z kolei są dwa porty USB 3.0 i dwa USB 2.0. W pudełku znajdziemy też kable HDMI, DisplayPort, DVI i płytkę z oprogramowaniem do sterowania monitorem z poziomu Windows.

Jak wygląda praca na ekranie 4K? Początkowo trudno się przyzwyczaić - powierzchnia pracy jest olbrzymia, a ikony malutkie - warto więc zmienić skalowanie ekranu, inaczej będzie problem z pracą w dokumentach tekstowych. Co z grami i filmami? Niestety monitor jest oparty na matrycy TN, co sprawia, że o jakości kolorów, kątach widzenia z ekranu IPS możemy tylko pomarzyć. Ekran jest za to szybki - nie ma żadnych problemów z płynnością.

Niestety, by komfortowo pograć w najnowsze gry, jedna karta graficzna nie wystarczy. Czy to 290X, czy 970 GTX, o 60 klatkach na sekundę w najlepszej jakości ustawień graficznych można tylko pomarzyć. Bez dwóch najnowszych kart graficznych do 4K nie ma co podchodzić.

Podsumowując - Philips 288P6LJEB jest dość ciekawym ekranem 4K. Po pierwsze, jego cena to "zaledwie" 2300 złotych. Ekran, o ile ktoś nie zajmuje się profesjonalnie zdjęciami, czy nie oczekuje perfekcyjnego poziomu czerni na filmach i w grach, nie odrzuca. Trzeba jednak pamiętać, że to dopiero początki technologii 4K w monitorach komputerowych i wkrótce czeka nas prawdziwy wysyp takich produktów. Do tego, by w pełni cieszyć się zaletami tej technologii w grach, trzeba mieć naprawdę mocny komputer, inaczej o płynnej rozgrywce można będzie zapomnieć.

Czy warto? Moim zdaniem, jeśli już inwestujemy w monitor to matryca TN powinna być na ostatnim miejscu listy - lepiej kupić coś  o mniejszej rozdzielczości a na matrycy IPS czy MVA. Jeśli jednak koniecznie musimy mieć 4K w komputerze, to ten ekran Philipsa jest dobrym rozwiązaniem