Zacznijmy od Sony. Xperię Z5 Premium wzięli pod lupę specjaliści z serwisu Phone Arena. Po przeprowadzeniu kilku testów stwierdzili, że rozdzielczości 4K w telefonie… nie widać. Zwrócili się więc do firmy z prośbą o wyjaśnienia. Rzecznik Sony przyznał, że wyświetlacz tego smartfona działa natywnie z rozdzielczością Full HD, a 4K uruchamia się tylko podczas używania fabrycznie zainstalowanych aplikacji do przeglądania filmów i zdjęć. Zwykłe korzystanie z internetu czy też granie odbywa się więc z niższą rozdzielczością.

Niewątpliwym plusem tego rozwiązania jest to, że ekran Full HD nie pobiera tak dużo energii jak 4K, więc wydłuży się czas pracy na baterii. Niewątpliwym zaś minusem to, że nie można tej sytuacji nazwać inaczej, niż nabijaniem klienta w butelkę. I to nabijaniem dość kosztownym, gdyż Xperię Z5 Premium wyceniono w Polsce na 3999 zł. To o tysiąc więcej niż Xperia Z5, która nie ma możliwości wyświetlania zdjęć w kosmicznej rozdzielczości i ma ekran jedynie o 0,3 cala mniejszy. Po wielkiej euforii z wprowadzenia na rynek pierwszego smartfona z 4K niewiele dziś więc zostało, a coraz głośniej mówi i pisze się o wielkim oszustwie. To może się odbić Sony potężną czkawką.

Trochę inną drogę na bycie pierwszym wybrał Huawei. Chińczycy wiedzieli, że Apple pracuje nad funkcją, która będzie pozwalała rozpoznawać i reagować smartfonowi na siłę nacisku na ekran. I postanowili za wszelką cenę Amerykanów wyprzedzić. Podczas targów IFA w Berlinie ogłosili, że taką funkcję, nazwaną przez nich force touch, będzie posiadał Huawei Mate S. Problem w tym, że będzie w nią wyposażona jedynie 128 GB wersja tego telefonu, której… jeszcze nie ma. Na razie Huawei wprowadza bowiem na rynek wersje z 32 i 64 GB pamięci, które force touch nie mają.

Cel jednak został osiągnięty, Mate S jest teraz powszechnie ogłaszany jako pierwszy smartfon obsługujący taką funkcję. Apple, które w środę pochwaliło się, że najnowsze iPhony 6s i 6s plus będą obsługiwały 3D Touch, (czyli to samo co force touch) pierwsze już nie jest, choć jako pierwsze, bo już pod koniec tego miesiąca, zacznie telefony z taką funkcją sprzedawać. Kiedy będzie można kupić porównywalne Mate S? Jak informuje Huawei – za klika miesięcy.