Kiro to mysz bez żadnych fajerwerków - klasyczny design, z dwoma dużymi przyciskami, klikalną rolką, przyciskiem do zmiany szybkości reakcji myszy i dwoma klawiszami z boku. W pudełku znajdziemy też wymienialne boki do gryzonia, by lepiej dopasować go do własnej dłoni. Mysz wykonano też z plastiku dobrej jakości - nie ślizga się i nie wyciera nawet po kilku godzinach grania.

Oprogramowanie Roccat Swarm pozwala nam zmienić funkcje klawiszy myszy. Rzadko spotykaną opcją jest możliwość przypisania sterowania multimediami do przycisków bocznych. Możemy też przypisać progi DPI, zmieniane przyciskiem pod rolką.

Jak używa się myszy? Całkiem wygodnie - jest w miarę ciężka i trudno oderwać ją od podkładki. Nie ma też żadnego problemu ze ślizgiem gryzonia po podkładce z materiału. Dobrze sprawdza się w strzelankach, czy grach RPG. Nawet, mimo tego, że laserowy sensor nie należy do najlepszych - jego maksymalna rozdzielczość to zaledwie 2000 DPI.

 Kiro to bardzo udany produkt Roccata. Jej zalety najbardziej docenią gracze leworęczni, którzy do tej pory mieli mały wybór gryzoni. Działa całkiem sprawnie, jest wygodna, a oprogramowanie jest łatwe w obsłudze i oferuje duże możliwości konfiguracji przycisków. Bardziej zaawansowani gracze mogą jedynie narzekać na sensory, który nie pozwoli na ustawienie bardzo wysokich wartości DPI. Cena Kiro też nie odstrasza - można już ją kupić za około 170 złotych. Co, jak na jej możliwości i wady jest odpowiednią ceną.