To nie jest leciutki ultrabook, z którego korzystamy w podróży, czy wrzucamy do plecaka. Od razu widać, że to potężna maszyna, służąca do podbijania galaktyk. Laptop waży bowiem aż 4 kg, a jego grubość sięga aż 5 centymetrów. Do tego zapomnijcie o korzystaniu z maszyny bez podłączonego źródła zasilania – bateria wystarczy na jedynie 20 minut grania. Pod maską Tytana kryją się niezwykle mocne podzespoły - napędzany jest najnowszym procesorem i7 serii Kaby Lake, mamy też wbudowaną kartę 1070 GTX. Do tego możemy mieć aż 64 GB pamięci RAM. Nie ma tez mowy o wolnym talerzowym dysku twardym. Tu dostępne są tylko SSD i to połączone w Raid 0.

Jeśli chodzi o ekran, do wyboru mamy dwie opcje - albo 120 Hz monitor o rozdzielczości FHD albo ekran 4K (obecny w testowanej wersji). MSI dało nam też dobry układ dźwiękowy z dźwiękiem przestrzennym oraz mechaniczną klawiaturę od SteelSeries. Jak się korzysta z laptopa? Mechaniczna klawiatura z podświetleniem RGB jest bardzo wygodna. Pisze się na niej dobrze, nie ma problemu z korzystaniem z komputera po nocy. Bardzo dobra jest też jakość dźwięku - zarówno przy grach jak i filmach głośniki dają radę.

W zwykłej pracy biurowej nie ma żadnych problemów - w końcu komputer, który daje sobie radę z grami, poradzi też sobie z Office czy programem pocztowym. Co z grami? No cóż, 1080 GTX to nie jest karta do takiej rozdzielczości. Mass Effect Andromeda wyciągnął zaledwie 7 klatek na sekundę. Wiedźmin 3, Forza Horizon 3 czy Gears of Wars 4 także nie nadawały się do grania w maksymalnych detalach. Po zmniejszeniu rozdzielczości ekranu i detali gry komputer ożył. Najnowsze gry da się uruchomić w wysokiej jakości detali i nie ma żadnego problemu z płynnością rozgrywki. Dlatego lepiej wybrać wersję z ekranem o rozdzielczości 1920x1080.

Dużym plusem testowanego sprzętu jest granie w każdym miejscu, w którym chcemy (o ile mamy dostęp do gniazdka). Nie musimy więc nocami ślęczeć przy biurku przemierzając Redanię czy walcząc z demonami w piekle. Możemy laptopa zabrać do łóżka, czy rozłożyć się z nim wygodnie na kanapie. Odpada tylko trzymanie go na kolanach - te 4 kilogramy żywej wagi sprawiają, że jest to niewygodne.

Jeśli chodzi o cenę sprzętu - owszem, wydaje się wysoka. Jeśli jednak zsumujemy cenę wszystkich części komputera, by zbudować podobnej klasy desktopa, to okaże się, że koszt desktopa będzie niewiele niższy od testowanego laptopa.

Podsumowując, GT73VR 7RE Titan to bardzo wydajny laptop gamingowy. Tak, kosztuje małą fortunę, jednak zapewni nam odpowiednią wydajność przez kilka lat. Idealnie nadaje się jako sprzęt dla ludzi, którzy często podróżują, czy też mają małe mieszkanie, do którego nie da się wstawić biurka.