Zacznijmy od szkła mineralnego Zagg. Producent zapewnia, że specjalnie wyprofilowano je, by było w pełni kompatybilne z zakrzywionym ekranem S8 (są też wersje przeznaczone dla innych modeli telefonów). Producent zapewnia też, że nowa powłoka jest odporna na ślady palców.

Zagg oferuje także na szkło dożywotnią gwarancję – tak długo, jak mamy telefon, na który nałożono szkło, a powłoka zostanie uszkodzona, albo się zużyje, zostanie wymieniona na nową.
Zakładanie ochronnej warstwy na smartfona jest proste – w zestawie dostajemy specjalną ramkę, w którą wkładamy telefon, by równo i porządnie zamontować szkło. Przed całą operacją trzeba też bardzo dokładnie wyczyścić ekran telefonu, by nie było na nim żadnych smug czy pyłków. Niestety instrukcja wprowadza w błąd. Zagg radzi bowiem, by tylko przycisnąć dokładnie szkło na zakrzywionych bokach telefonu. W ten sposób jednak ochronna warstwa będzie źle przylegać w środku i będą problemy z ekranem dotykowym. Dlatego trzeba też mocno uciskać szkło na środku ekranu by dokładnie skleiło się z oryginalnym ekranem S8. Warto potem telefon odłożyć na kilka minut, by klej dobrze złapał i by nie było pod warstwą szkła żadnych pęcherzyków powietrza.

Jak wygląda szkło Zagg po założeniu? Niestety coś projektantom poszło nie tak. Powłoka ochronna jest bowiem o jakieś 1-1,5mm za krótka i odstaje trochę od górnej krawędzi ekranu, co wygląda mało estetycznie.
Jeśli chodzi o wrażenia z użytkowania, to szkło nie zaburza nasycenia kolorów ekranu. Z kolei telefon trochę wolniej reaguje na dotyk, ale nie ma dramatu. Czy ekran jest bardziej odporny? Na pewno po włożeniu smartfona do kieszeni z kluczami, szkło się nie rysuje.

Drugim akcesorium do S8, które ma nam ułatwić życie i ochronić nasz telefon jest futerał Mophie połączony z powerbankiem. Dostajemy eleganckie czarne skórzane plecki, do których możemy - na magnes - przytwierdzić powerbank, który potem bezprzewodowo ładuje nasz telefon. Wielbiciele designu będą jednak nie za bardzo zadowoleni z tego, że futerał psuje designerski wygląd S8.

Niestety nie ma mowy o szybkim bezprzewodowym ładowaniu, więc na uzupełnienie baterii naszego smartfona potrzeba trochę czasu. Do tego, jak zwykle w przypadku powerbanków, deklarowana pojemność ma się nijak do rzeczywistej. Dlatego też, przy 70 proc. sprawności powerbanka mamy do dyspozycji tak naprawdę tylko 2100 mAh, czyli o pełnym naładowaniu nie ma mowy. To jednak ma służyć jako opcja awaryjna, gdy potrzebujemy pilnie telefonu, a nie działać jako urządzenie od pięciokrotnego ładowania smartfona.

Trzeba przyznać, że magnesy trzymają się mocno i jest to lepsze rozwiązanie niż łączenie kablem - nic się nam bowiem nie plącze po kieszeniach, gdy próbujemy rozmawiać przez ładowany smartfon.

Podsumowując – zarówno szkło Zagg, jak i futerał z możliwością ładowania Mophie to ciekawe i dobrze rozwiązane akcesoria do S8 (i innych modeli telefonów). Trzeba tylko pamiętać, by montować ochronną warstwę inaczej, niż radzi firma oraz o ograniczeniach powerbanku.