Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka wojna z internetowymi sklepami

20 lipca 2010, 09:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tradycyjne sklepy przegrywają walkę o klienta z internetowymi sieciami. Dlatego chcą przekonać, że telewizorów, czy innego sprzętu elektronicznego nie powinno się kupować w internecie. Bo wcale nie jest tak tanio jak się wydaje. Oto sieć sklepów, która wypowiada wojnę internetowej konkurencj.

Media Saturn Holding Polska ruszył na wojnę z handlem online. Zmasowana kampania pod hasłem „Nie daj się WWWkręcić” objęła salony sieci, prasę, telewizję i internet. To początek nowej strategii Saturna. "Chcemy się rozprawić ze stereotypem, że najtaniej jest w sieci" - mówi Andrzej Półćwiartek, dyrektor zarządzający Saturna w Polsce. Firma ma zamiar przekonać klientów, że towary u niej są równie tanie jak w internecie.

Próba generalna

Zdaniem ekspertów to próba ratowania się przed spadkami sprzedaży. Popyt na AGD zmalał w I półroczu mniej więcej o 10 proc. Za akcją kryje się jednak szersza strategia biznesowa. Jak dowiaduje się „DGP”, w tym roku Saturn, jako jeden z ostatnich dużych tradycyjnych graczy, planuje rozpocząć sprzedaż w internecie. Firma testuje już ją w czterech krajach europejskich, m.in. w Austrii.

"W Polsce też pojawimy się w sieci, ale jeszcze nie mogę powiedzieć, kiedy to się stanie" - potwierdza w rozmowie z „DGP” Wioletta Batóg z Media Saturn Holding Polska. Nie ujawnia na razie, czy sprzedaż w internecie prowadzić będzie w naszym kraju Saturn, czy należący również do tego koncernu Media Markt. Piotr Jarosz, ekspert od e-handlu i wydawca serwisu Sklepy24.pl, uważa, że kampania Saturna to ewidentny dowód na zmianę strategii.

"Saturn przestaje udawać, że internet nie istnieje. Tą kampanią przyznaje, że sieć staje się punktem odniesienia, w której są najniższe ceny, a oferta Saturna jest co najmniej tak samo tania. Firma chce w ten sposób podtrzymać wizerunek niedrogiego sklepu" - mówi Jarosz.Podobnego zdania jest Sabina Krupa, dyrektor sprzedaży w Neo24.pl. "Tego rodzaju kampania to tylko dowód na to, że Polacy przekonali się już do kupowania w sieci" - tłumaczy.

Spokój w sieci

E-handel nie obawia się, że kampania Saturna odbierze mu klientów. "To normalne działanie konkurencji. Kampania wyjdzie e-handlowi na dobre. Słysząc tę reklamę, ludzie jeszcze chętniej sięgną do internetu" - mówi Tomasz Sypuła, prezes jednego z największych e-sklepów – Agito.pl. Saturn przypomina klientom w kampanii, że cena towaru w internecie nie jest ostateczna, bo często doliczyć trzeba do niej jeszcze koszty transportu oraz wiele usług dodatkowych, których suma może przekroczyć nawet 100 zł.

Minusem kupowania w sieci jest też brak możliwości obejrzenia towaru. Niektóre e-sklepy znalazły jednak na to sposób. Podają klientom adresy tradycyjnych sklepów, w których można to zrobić. Saturn twierdzi, że jego akcja, która rozpoczęła się w piątek i ma trwać przez tydzień, już przynosi efekty – sklepy tej marki odwiedza o kilkadziesiąt procent klientów więcej niż przed nią. Dlatego firma nie wyklucza, że powtórzy swoją akcję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj