Dziennik Gazeta Prawana logo

Uważaj na zdjęcia Bin Ladena. To wirus

5 maja 2011, 11:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Uważaj na zdjęcia Bin Ladena. To wirus
Shutterstock
Wiele osób nie może się doczekać, by zobaczyć zdjęcia zabitego Osamy bin Ladena. To wykorzystają przestępcy. Napisali wirusy, które rozsyłają  Facebooku, czy mailem. Oczywiście pliki zatytułowane są tak, by internauci myśleli, że to zdjęcia terrorysty.

Rzekome zdjęcia zabitego Osamy bin Ladena rozsyłane elektroniczną pocztą i w formie postów publikowanych na portalu Facebook rozprzestrzeniają szpiegowskiego wirusa - ostrzegają w czwartek brytyjskie media. Prezydent Barack Obama odmówił opublikowania fotografii zabitego lidera Al-Kaidy, co tłumaczone jest tym, że są zbyt szokujące i mogłyby stać się podłożem do antyamerykańskich nastrojów.

Klikając na link do załącznika zawierającego zdjęcia, mające przedstawiać zabitego bin Ladena, instalujemy sobie groźnego wirusa, kradnącego dane, w tym loginy i hasła. Firma Symantec zajmująca się oprogramowaniem antywirusowym ujawniła, że e-mail rozsyłany przez spamerów, mający rzekomo pochodzić od oddziału telewizji CNN w Meksyku, zawierał link do fałszywych zdjęć i materiałów wideo z zabicia bin Ladena.

W przypadku Facebooka wirus po otwarciu załącznika rozprzestrzenia się do przyjaciół użytkownika wyszczególnionych na jego profilu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj