Inwigilacja w zamian za szybki internet. Dostawcy alarmują

| Aktualizacja:

Dostawcy stacjonarnego internetu ostrzegają, że będą gromadzić dane na temat odwiedzanych przez nas stron WWW. Taki może być skutek nowych przepisów, które mają zmusić firmy sprzedające dostęp do internetu aby zagwarantowały wykupioną prędkość.

wróć do artykułu
  • ~kontakton
    (2012-02-21 15:26)
    Za frajerstwo...trzeba będzie teraz płacić...ha.ha.ha
  • ~System się domyka! Tusk nie potrzebuje ACTA
    (2012-02-21 14:45)
    Dlaczego nikt nie protestuje? Tusk wprowadzi cenzurę Internetu bez ACTA!

    Za kilkanaście tygodni rząd Donalda Tuska uzyska ustawowe narzędzie cenzury Internetu. Praktycznie każdą, niewygodną dla władzy informację umieszczoną w sieci internetowej będzie można skutecznie zablokować, działając na wniosek „osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej”.

    Taką możliwość przewiduje rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz ustawy kodeks cywilny. Obecnie projekt jest rozpatrywany przez Stały Komitet Rady Ministrów, a następnie trafi do Sejmu.

    Nowelizacja wprowadza dodatkowy rozdział 3a w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Opisuje on „procedurę powiadomienia i blokowania dostępu do bezprawnych informacji”. Odtąd każdy, kto „posiada informację o bezprawnych treściach zamieszczonych w sieci Internet” będzie mógł zwrócić się do usługodawcy internetowego z wnioskiem o zablokowanie takiej informacji. O tym, co podlega pod definicję „informacji bezprawnej” decyduje wnioskodawca, zaś usługodawca może, choć nie musi przychylić się do jego wniosku. Na decyzję o zablokowaniu informacji, użytkownik sieci internetowej będzie miał możliwość złożenia sprzeciwu.

    Nietrudno się domyśleć, do czego w praktyce zmierza ten przepis. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy użytkownik - bloger portalu internetowego zamieszcza wpis zawierający sensacyjnie brzmiącą informację dotyczącą działań któregoś z polityków grupy rządzącej, opis afery z podaniem nazw podmiotów gospodarczych lub wzmiankę na temat poczynań służb specjalnych.

    Natychmiast po pojawieniu się takiej informacji, osoba uprawniona – w tym przypadku polityk, zarząd firmy lub szef służb, może zgłosić do usługodawcy internetowego (właściciela portalu) wniosek o zablokowanie dostępu do wpisu, uzasadniając iż zawiera on „bezprawną informację”. Wniosek elektroniczny zostanie złożony na formularzu określonym przez „ministra właściwego do spraw informatyzacji” i będzie zawierał m.in.oświadczenie uprawnionego o braku autoryzacji treści zamieszczonych w Internecie lub braku „zgodności z prawdą przedstawionych informacji”.

    Ilu usługodawców internetowych oprze się takiej interwencji lub odważy się sprzeciwić opinii przedstawiciela władzy? Jeśli polityk lub urząd składający wniosek stwierdzi, że zawarta w sieci informacja „nie jest zgodna z prawdą”, łatwo przewidzieć, że właściciel portalu da wiarę ich zapewnieniom i dla własnego bezpieczeństwa zablokuje „niebezpieczną” treść rozpowszechnianą przez anonimowego blogera.

    Ustawa przewiduje, że w przypadku prawidłowego wniesienia wniosku, usługodawca – administrator portalu niezwłocznie może „zablokować dostęp do treści bezprawnych oraz przesłać usługobiorcy, w terminie 7 dni roboczych od dnia zablokowania dostępu, uzasadnienie blokowania bezprawnych treści”. Usługobiorca, np. bloger ma wówczas możliwość złożenia sprzeciwu od decyzji administratora. Musi to jednak uczynić w ciągu 3 dni, a w sprzeciwie musi zawrzeć wyjaśnienia o „posiadaniu zgody uprawnionego na zamieszczenie informacji w sieci Internet” lub wykazać, że działał „w ramach dozwolonego użytku”.

    Teoretycznie usługodawca – administrator portalu może również odmówić zablokowania informacji, bierze jednak na siebie odpowiedzialność za jej bezprawne rozpowszechnianie. Znając represyjność praktyk obecnej władzy, administrator musiałby wykazać się nie lada odwagą sprzeciwiając się żądaniom urzędu lub przedstawiciela grupy rządzącej.

    Przepis skonstruowano w taki sposób, by rolę cenzora i pozornego decydenta spełniał administrator portalu internetowego. Ten zaś zawsze może się tłumaczyć, że zablokował informację ponieważ uzyskał wiarygodną wiadomość, że zawiera ona „treści bezprawne”.

    Warto przy tym zauważyć, że włączony do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nowy rozdział 3a, jest w pełni autorskim pomysłem rządu Donalda Tuska. Przywołana dla uzasadnienia nowelizacji unijna Dyrektywa 2000/31/WE nie zawiera bowiem procedury blokowania informacji, pozostawiając jej określenie państwom członkowskim. Co istotne – w unijnych przepisach procedura blokowania dotyczy „informacji, które naruszają prawa lub przedmiot działalności uprawnionego” i odnosi się wyłącznie do utworów chronionych prawem autorskim. Chodzi zatem o plagiaty oraz publikowanie w sieci utworów bez zgody autora.

    Rząd Tuska w oparciu o te przepisy dokonał interpretacji rozszerzającej i wpisał do ustawy procedurę umożliwiającą blokowanie wszystkich „bezprawnych informacji” - uzurpując sobie przy tym prawo decydowania, co jest lub nie jest taką informacją.

    Nie ma wątpliwości, że wprowadzenie w życie nowelizacji ustawy pozwoli rządzącym na skuteczną i „zgodną z prawem” cenzurę treści internetowych.
  • ~Tusk ws ACTA gra na 2 fronty
    (2012-02-21 14:26)
    Polska może i powinna wycofać się z ACTA przez oświadczenie woli ale Tusk tego nie zrobił. Na co czeka?

    "Rząd uznał, że ACTA nie jest dla Polski i Polaków dobre. Pan premier to odkrył - dobrze, ale szkoda, że po podpisaniu - i napisał list do przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej Josepha Daula.
    Joseph Daul kilka dni przed napisaniem tego listu oświadczył, że ACTA jest martwe, więc list pana premiera nie jest niczym dla lidera europejskiej frakcji ludowej odkrywczym, skoro przewodniczący już to wie.

    Jaki ma zatem ten list skutek prawny? Żadnego. Stan prawny jest taki, że ACTA jest umową podpisaną przez Polskę. Nie podpisały jej m.in. dwa tak znaczące państwa Unii Europejskiej, jak pierwotni członkowie: Holandia i Niemcy. Natomiast podpisanie umowy międzynarodowej zobowiązuje państwo do poddania tej umowy dalszej procedurze. Tak jest wedle konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów z 1969 r.

    Pan premier mówi, że nie ma możliwości wycofania polskiego podpisu. Polemizowałabym z tym, bo jeżeli państwo podpisuje, to aktem jednostronnym może wycofać podpis. Ale uznajmy, że takiej możliwości nie ma. Czy zatem Polska nie może nic zrobić na gruncie prawnym?

    Może. Konwencja wiedeńska o prawie traktatów w art. 18 wskazuje, że państwo ma obowiązek nieudaremniania przedmiotu i celu traktatu, który podpisało, mówi jednocześnie, że państwo - jeżeli podpisało ten traktat - nie może czynić nic przeciw niemu, dopóki nie ujawni, że nie zamierza stać się stroną tego traktatu.

    Co to znaczy - +nie ujawni, że nie zamierza stać się stroną+?

    Trzeba złożyć oświadczenie, które może mówić: wycofujemy podpis; to oświadczenie może być skierowane do tych, którzy podpisali, i oznajmić tak, jak stanowi treść międzynarodowej konwencji, której Polska jest stroną: nie chcemy, nie zamierzamy stać się stroną ACTA.

    Wtedy mamy sprawę z prawnego punktu widzenia jasną: takie oświadczenie woli państwa wywołuje skutek prawny - i wywoła, bo o tym mówi konkretny przepis".

    Kierownik Katedry Prawa Międzynarodowego Publicznego i Prawa Europejskiego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego prof. Genowefa Grabowska
  • ~Yamaneko
    (2012-02-21 13:59)
    wpisujmy "wyrazy poparcia": http://www.facebook.com/KancelariaPrezesaRadyMinistrow
  • ~POMYSŁ
    (2012-02-21 13:35)
    NOWY POMYSŁ: LUDZIE NIE CHCEMY KONTROLI ZDAJE SIĘ? NO JA W KAZDYM RAZIE NIE. JESLI BEDĄ ISTNIEĆ DOSTAWCY TO KONTROLA ZAWSZE BEDZIE. A CZEMY BY NIE STWORZYĆ INTERNETU WOLNEGO OD DOSTAWCÓW? WPROWADZIC PODATEK OD INTERNETU DLA PRACUJACYCH. PIENIADZE Z NIEGO PÓJDA NA ROZBUDOWĘ I UTRZYMANIE SIECI. i WTEDY NIE MA ŻADNYCH OPŁAT ABONAMENTOWYCH, DOSTAWCÓW, A DO SIECI PODLACZA SIE KAZY KTO CHCE I TAM GDZIE TO MOZLIWE. I CO SPECE OD KONTROLI? MACIE PORTKI PEŁNE?
  • ~były urzędnik z ul.Mysiej
    (2012-02-21 12:47)
    Czy to ACTA BIS ?!

    Chodzi o nowy projekt skutecznie blokujący "niewłaściwe" (niezgodne z linią jedynie słusznej partii) treści w Internecie.
    To projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz ustawy kodeks cywilny.
    Projekt właśnie został skierowany do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów !

    Zobaczcie Forumowicze - "warchoły, mąciwody, krytykanci" - jaką szykujemy Wam niespodziankę; to coś znacznie lepszego (skuteczniejszego w nakładaniu medialnego kagańca) od ACTA.

    "Rozdział 3a
    Procedura powiadomienia i blokowania dostępu do bezprawnych informacji.

    Art. 15a. Osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, która posiada informację o bezprawnych treściach zamieszczonych w sieci Internet, zwana dalej "uprawnionym", w celu zablokowania takiej informacji może przesłać do usługodawcy wiarygodną wiadomość, zawierającą:

    1) dane określające uprawnionego, składającego zawiadomienie o umieszczeniu w
    sieci Internet bezprawnych informacji,
    2) dane kontaktowe uprawnionego,
    3) podpis uprawnionego albo osoby go reprezentującej,
    4) jednoznaczne wskazanie informacji, które naruszają prawa lub przedmiot
    działalności uprawnionego, do których dostęp powinien zostać zablokowany,
    5) uzasadnienie,
    6) dane umożliwiające usługodawcy zlokalizowanie bezprawnej treści,
    7) kopię pełnomocnictwa,
    8) oświadczenie uprawnionego o:
    - braku autoryzacji treści zamieszczonych w sieci Internet,
    - zgodności z prawdą przedstawionych informacji.

    Art. 15b. 1. Usługodawca może umieścić na swojej stronie podmiotowej formularz wiarygodnej wiadomości, zawierający elementy określone w art. 15a ustawy".

    ACTA może wejść w innej ustawie !!! - ACTA BIS !!! - YouTube
    Ht---tp://www.bankier.pl/wiadomos...

    Moja uwaga: zabrania się kolportowania powyższych informacji w obawie przed masowymi protestami Internautów w sieci a być może nawet na ulicach.
  • ~Wiesio13 bicz na PISiory
    (2012-02-21 11:38)
    Czy może być piękniejszy widok niż Tusk i Rostowski prowadzeni przez Boniego z euro-pejczykiem w rączce - oni w ciężkich kajdanach z łańcuchami, a pochód zamyka Niesiołowski z rękawami zawiązanymi na plecach?
    Kibitka w tle!
    Nie jestem w stanie wyobrazić sobie piękniejszego obrazu!!!
    Grottger się nie umywa!
  • ~Authore
    (2012-02-21 11:35)
    Akta to pikuś, teraz się dopiero zacznie... Witam Was tu Wielki Brat..
  • ~Wiesio13 bicz na PISiory
    (2012-02-21 11:34)
    Czy może być piękniejszy widok niż Tusk i Rostowski prowadzeni w ciężkich kajdanach z łańcuchami, a Niesiołowski z zawiązanymi rękawami na plecach? Nie jestem w stanie wyobrazić sobie piękniejszego!!!
  • ~Dwie Salowe z Salem
    (2012-02-21 11:25)
    ~polak wie na co glosuje2012-02-21 10:59
    (...)
    ===Czy polaki odczuwaja zadowolonie ze w polsce jest coraz mniej demokracji===

    __________________

    Z naszych obserwacji wynika, ze te procent ludzi, którzy nie rozumieją sformułowania "polaki odczuwaja zadowolenie" i którzy w ogóle nic nie rozumieją, jest zbliżony do 100!

    A na potwierdzenie przytaczamy wyniki naszej nieustajacej ankiety:


    Czy waszym zdaniem: polscy kierowcy wyprzedzają niebezpiecznie?

    TAK 97%

    NIE 3%

    Dziękujemy za głosowanie!

    Wynik tej ankiety zastanawia, bo wiekszosc jej uczestnikow to sa wlasnie POLSCY KIEROWCY!


    I TAK JEST W POLSCE ZE WSZYSTKIM!

    Ludzie!

    Puknijcie sie wreszcie w wasze puste makowki!

    ___________

    A teraz pytanie dla bardziej zaawansowanych intelektualnie uczestników naszego konkursu:

    Wyborco!
    Czy jesteś zadowolony z wyniku ostatnich wyborów i czy przewidujesz, że będziesz zadowolony z wyniku następnych?

    NIE - 97%

    TAK - 3%

    PROSIMY O WASZE WŁASNE KOMENTARZE - WEDLE UZNANIA I STOPNIA UMYSLOWEGO ROZWOJU - BO MY JUZ NIE MAMY DO WAS ZDROWIA!
  • ~los von warschau
    (2012-02-21 11:11)
    to nie "rząd światowy" tylko patriotyczne łajdaki z Kongresówki i Warszawy - to towarzystwo od czasów carskich ma obsesje totalnej kontroli nad poddanymi.
  • ~[[[[[
    (2012-02-21 10:59)
    Rząd Światowy nad nami czuwa już od dawna więc to nic nowego.Nowością może być zaatakowanie kompa przez rządowego hakera i odcięcie użytkownika od interesujących go stron głownie polityczno narodowych.
  • ~polak wie na co glosuje
    (2012-02-21 10:59)
    Kolejny krok w celu inwigilacji spoleczestwa rzad PO robi dokladnie to samo co kiedys komuchy

    ===Czy polaki odczuwaja zadowolonie ze w polsce jest coraz mniej demokracji===
  • ~bzz
    (2012-02-21 10:58)
    niech zrobią to jak ogólnoeuropejskie badanie prędkości i jakości połączenia
    przysyłają zmodyfikowany router wifi który co jakiś czas sprawdza jakość połączenia
    albo jak następują spadki to łączy się z operatorem sieci i ten mówi aby wejść na wybraną stronę lub włączyć jakiś program które sprawdzi połączenie i kropka
    tanio i szybko, takie masowe zbieranie danych jest zbyt drogie
  • ~gerry5
    (2012-02-21 10:54)
    re jezz
    Leary jest nawiedzony i zwodzi ludzi mieszjac prawde z kłamstwem
    objawienia medjugorie i modlitwa na rozancu do Marii jest poganskie i złe
    tylko Jezus i Bog w Słowie Bozym
  • ~eischted
    (2012-02-21 10:49)
    No i co takiego się dowiedzą, że czasem laskę sobie bez stanika oglądam i poczytam fejsbuka. I tyle. Przeciętny Polak nie ma nic do ukrycia.
  • ~weteran
    (2012-02-21 10:34)
    Niech rejestrują i podglądają każdego! I o to chodzi. Niech podglądają i się zapchają w przenośni i dosłownie. W efekcie będzie musiało być więcej podglądających niż podglądanych.Będzie podobnie jak z tzw. monitoringiem na ulicach. Czasami zdarzą się efektowne i medialne wpadki, ale świat i tak pójdzie swoją drogą. Pewne zmiany życia społecznego są nie do opanowania nawet przez najdoskonalszą technikę. Wszyscy wiemy, że liść najlepiej ukryć w lesie, a jak nie mamy lasu to musimy go posadzić, by i tak ukryć swój liść w lesie. Najciemniej jest pod latarnią. Poza tym człowiek nauczył się żyć i robić swoje nawet przy wpajanej mu od wieków maksymie, że Pan Bóg widzi wszystko
  • ~waski.net
    (2012-02-21 10:25)
    wystarczy mtr'a zapodać, bo najgorsza jest utrata pakietów, kij z prędkościom, mobilnym się upiecze jak zawsze, choć na pewno da się zawrzeć z klientami tak umowę ,że transfer jest niegwarantowany, i można wykresy transferu użytkowników gromadzić, zajmie to trochę więcej cpu ale nie takie kosmiczne ilości danych... A w razie co wprowadzi się limity transferu, ciekawe co zrobi upc która daje dumpingowo duże transfery gdzie to wszystko będą pisać :P
  • ~observ
    (2012-02-21 10:19)
    za rządów Tuskaszenki jest to jak najbardziej realne, niestety
  • ~i tyle
    (2012-02-21 10:16)
    Na dzisiaj i bez ACTA policja, spec służby mogą sprawdzić każdy "ruch" w sieci danego internauty. a hacker o podstawowych umiejętnościach może "wysprzątać" określony komputer.