Michał Boni, minister cyfryzacji, zapowiadał, że karta będzie odpowiedzią na protesty po podpisaniu ACTA. Ma spowodować, że regulacje prawne związane z internetem będą tworzone w sposób kompetentny. Właśnie pojawiły się pierwsze wnioski z prac ekspertów, które mają być podstawą karty.
, i jednocześnie: – tak być może zacznie się dokument zapowiadany przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. A przynajmniej taka jest rekomendacja grupy ekspertów zajmującej się problemem integracji cyfrowej.
Nad podstawowymi zasadami prawa internetowego oprócz tej grupy pracowały jeszcze cztery zespoły od reformy praw własności intelektualnej i przemysłowej, budowy modeli biznesowych, komunikacji i konsultacji społecznych oraz ochrony danych osobowych i prywatności w sieci. – ocenia w rozmowie z nami prof. Jan Błeszyński, specjalista w zakresie prawa autorskiego i prawa nowych technologii.
Tak jest w jednym z ważnych postulatów , tyle że bez najmniejszego konkretu, jak to zrobić. Podobnie jest z bardzo szczytnym pomysłem wprowadzenia specjalnego , tak by osoby starsze i niepełnosprawne mogły łatwiej mieć dostęp do internetu. Nie sprawdzono jednak, że taka niższa stawka VAT nawet dla szkół obowiązuje tylko na komputery stacjonarne, a te mogą się okazać niewystarczające dla osób niepełnosprawnych.
– podkreśla prof. Błeszyński.
Ostrzega, by starając się zadowolić jedną grupę zainteresowanych, nie doprowadzić do psucia już istniejącego porządku prawnego. Taki efekt mogłyby mieć choćby pomysły samego MAiC, jakie kilka miesięcy temu przedstawiono mu jako podstawę do prac nad dalszymi zmianami w prawie. Znalazły się wśród nich: wyłączenie spod ochrony autorskiej dzieł użytkowych, takich jak mapy, książki telefoniczne czy projekty budowlane, czy pomysł skrócenia czasu majątkowej ochrony autorskiej do 20 lat od śmierci twórcy.