Fanpejdże przestępców nie są nowością na Facebooku, jednak kilkadziesiąt stron poświęconych Holmesowi stawia nowe pytania o wolność słowa. Na najbardziej popularnej stronie, założonej już dzień po masakrze w Aurorze, znajduje się zdjęcie pokazujące dwóch młodych mężczyzn na sali kinowej, którzy nakazują ludziom ciszę. - głosi podpis pod zdjęciem.
W zeszłym tygodniu podczas premiery najnowszego filmu o Batmanie "Mroczny Rycerz powstaje" 24-letni Holmes otworzył w kierunku widowni ogień z broni półautomatycznej, strzelby i pistoletu. W masakrze w Aurorze w aglomeracji Denver (stan Kolorado) zginęło 12 osób, a 58 zostało rannych.
Facebook ma 900 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie. Przy rejestracji konieczne jest podanie prawdziwych danych osobowych, więc niestosowne żarty, które wynikają z anonimowości na stronach takich, jak YouTube czy 4chan, powinny być mniej tolerowane. Facebook bywa jednak pobłażliwy wobec swoich użytkowników i treści, które umieszczają na tzw. fanpejdżach.
- powiedział rzecznik Facebooka Fred Wolens. - dodał.
Rzecznik portalu społecznościowego twierdzi, że fanpejdże Holmesa nie są reprezentatywne dla ogółu użytkowników. Wymienił strony, na których ludzie łączą się w bólu z rodzinami ofiar, okazują im wsparcie i próbują zebrać pieniądze dla osób rannych.
W przeszłości Facebook był już krytykowany za swoje działania. W zeszłym roku protest wzbudziło usunięcie strony, na której znalazły się zdjęcia kobiet karmiących piersią. Stronę przywrócono po dwóch dniach; obecnie regulamin pozwala na umieszczanie takich zdjęć. W marcu roku 2011 portal usunął stronę, wzywającą do palestyńskiego powstania przeciwko Izraelowi. Pozostawiono natomiast stronę negującą Holokaust. To, że coś jest "niestosowne i obraźliwe", nie oznacza, że strona powinna być usunięta - argumentowano.
Regulamin portalu głosi, że bezpieczeństwo jest priorytetem Facebooka. - zaznaczono w regulaminie, podkreślając, że zakazane jest również promowanie i planowanie działań, które mogą prowadzić do uszczerbku na zdrowiu czy strat finansowych.
Anonimowy administrator strony zwolenników Holmesa nie przejmuje się sytuacją. - napisał.