Dziennik Gazeta Prawana logo

Najszybszy komputer świata jest w Kalifornii

19 listopada 2007, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na pierwszym miejscu najnowszego rankingu Top 500, czyli listy najszybszych komputerów świata, po raz kolejny znalazł się Blue Gene L firmy IBM. Supermaszyna znajdująca się w Lawrence Livermore National Laboratory pracuje dla amerykańskiego rządu - pisze DZIENNIK.

Blue Gene L z amerykańskiego Departamentu Obrony ma, bagatela, 212 tys. procesorów (zwykły komputer ma najczęściej jeden). Używany jest do badań nad bronią nuklearną.

Drugie miejsce zajmuje inny system z rodziny Blue Gene, pracujący w instytucie naukowym w Juelich w Niemczech (to tam swoje badania prowadził Peter Gruenberg, tegoroczny laureat Nagrody Nobla z fizyki). Ten superkomputer w rankingu pojawił się po raz pierwszy.

Na trzecim stopniu podium znalazł się kolejny debiutant - Altix firmy SGI. Altix jest chlubą New Mexico Computing Applications Center i użycza swojej mocy obliczeniowej zarówno instytutom naukowym, jak i prywatnym firmom.

Do czego służą pozostałe supermaszyny? Przede wszystkim do wszelkiego rodzaju obliczeń naukowych, głównie z dziedziny geofizyki, a szczególnie meteorologii. Wiele z nich trafia też do instytucji finansowych.

Wśród producentów bezsprzecznie rządzi IBM. Ponad 45 procent superkomputerów z listy zostało wyprodukowanych właśnie przez ten koncern. Jednak IBM jest również jednym z przegranych rankingu. Procesory IBM z rodziny Power znalazły się bowiem tylko w 61 superkomputerach. W tej kategorii zwycięża oczywiście Intel - 70 proc. najszybszych liczących maszyn świata używa jego chipów (pół roku temu było to mniej niż 60 proc). Drugie miejsce należy do AMD.

Jeśli chodzi o miejsce pracy superkomputerów, pojawiły się pewne nowości. Po raz pierwszy w 14-letniej historii listy wśród Top 5 znalazł się komputer, który nie został zainstalowany ani w USA, ani w Europie, ani nawet w Japonii. To Hewlett-Packard, pracujący w Computational Research Lab w Pune w Indiach.

Co ciekawe, z edycji na edycję coraz trudniej też znaleźć się na tej liście: latem wystarczyły do tego 4 teraflopy (biliony działań arytmetycznych) na sekundę, teraz już - 6. Warto zauważyć, że to szybsze tempo niż to, w jakim rośnie wydajność zwykłych pecetów.

To nie jedyna różnica pomiędzy tymi dwoma światami. Patrząc na statystykę systemów operacyjnych, możemy poczuć pewne zaskoczenie: na superkomuterach instalowany jest głównie Linux (ponad 85 proc. rynku). Windows trafił tylko na sześć komputerów z pięciuset. To niemal dokładne odwrócenie proporcji ze świata komputerów osobistych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj