Dziennik Gazeta Prawana logo

Komórka dobra na nudne wykłady

4 grudnia 2007, 01:28
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Komórki z radiem, odtwarzaczem MP3 czy aparatem to dzisiaj nic niezwykłego. Być może dlatego producenci najnowszych telefonów stawiają na aparaty umożliwiające oglądanie filmów wideo - pisze w DZIENNIKU Małgorzata Minta.

Czy komórka może się sprawdzić w roli kieszonkowego kina? Postanowiłam się o tym przekonać, testując przez kilka dni filmową nowinkę z oferty Motoroli - model Z8. Co o niej sądzę? Szkoda, że nie miałam takiego gadżetu na nudnych wykładach.

Na pierwszy rzut oka ten telefon wygląda nietypowo. Nie jest bowiem kolejną wariacją na temat Motoroli V3 (nawet genialnych rozwiązań designerskich nie powinno się eksploatować w nieskończoność). To nie puderniczka, ale rozsuwany telefon typu slide. Dodać należy, że slide nietypowy, bo po wysunięciu panelu z klawiaturą tył telefonu lekko się łamie, dzięki czemu słuchawka przybiera ergonomiczny kształt.

Muszę przyznać, że ten patent zdaje egzamin - telefon rozsuwa się tylko wtedy, gdy tego chcemy (do pasji doprowadzają mnie komórki, które same rozjeżdżają się w torebce i dzwonią do znajomych). Nowoczesny, matriksowy wygląd aparatu na pewno spodoba się osobom młodym, ale bardziej porządnickich do pasji doprowadzą ślady palców, które pozostają na czarnej obudowie i trzeba ściereczki, by je usunąć.

Teraz kilka słów o Z8 jako telefonie (bo nie zapominajmy, że mówimy w końcu o komórce). W tym miejscu muszę dodać, że na co dzień korzystam z urządzeń innych marek, tak że środowisko Motoroli - menu i interfejs użytkownika - były dla mnie nowym doświadczeniem. Jak poszło? No cóż, dałam sobie radę, choć czasem musiałam się naszukać tego, co chciałam znaleźć (np. przełączanie profilu telefonu z ogólnego na wyciszony).

Na niespodziankę natrafiłam także w książce telefonicznej. Chciałam zadzwonić do koleżanki - Agaty, więc zaczęłam wpisywać w pole wyszukiwarki książki pierwsze litery imienia "A, G, A..." i nic. A przecież telefon do Agaty na pewno był zapisany na karcie SIM, a informacje z tejże przekopiowałam do telefonu. Jeszcze jedno podejście - i dalej nic.

Co się okazało? Otóż zasoby książki można przeszukiwać, wybierając początkowe litery, ale tylko ALBO imienia, ALBO nazwiska (tryb szukania można przestawiać). Oczywiście Agata nazwisko ma i jest ono odnotowane w książce telefonicznej, ale ponieważ mam tylko jedną przyjaciółkę o tym imieniu, to po imieniu chciałam jej dane odnaleźć. Takie małe niedoróbki (przynajmniej w mojej opinii) naprawdę mogą zirytować.

Kolejną rzeczą, do której muszę się przyczepić, jest klawiatura. Nie składa się ona bowiem z wystających guziczków, ale jest litym, wypolerowanym panelem, na którym zaznaczono poszczególne klawisze. Choć nie mam gigantycznych palców ani większych problemów z koordynacją ruchową, to trudno było mi napisać SMS-a bez przypadkowych literówek. Więcej grzechów Z8 nie pamiętam.

Ale, ale - Motorola reklamuje model jako "kino w kieszeni", wypadałoby więc coś obejrzeć. W zestawie z komórką znalazłam film "Tożsamość Bourne’a" zapisany na karcie pamięci microSD (maksymalna pojemność karty, jakiej możemy używać w tym telefonie, to 4 GB). Karta w slot, play i… naprawdę byłam pod wrażeniem.

Projekcja filmu odbywa się na wyświetlaczu o rozdzielczości 240 na 320 pikseli, prezentującym 16 mln kolorów. Jeśli chodzi o ostrość, kontrast i ogólną jakość oglądanego na Z8 obrazu, to nie miałam na co narzekać. Jedynym mankamentem (gdybym już naprawdę chciała szukać dziury w całym) jest w tym telefonie rozmiar ekranu, którego przekątna liczy sobie zaledwie 2,2 cala (ok 5,5 cm). Gdyby był nieco większy, to "Tożsamość Bourne’a" na pewno oglądałoby się lepiej… choć z drugiej strony - cały telefon byłby przez to większy. Coś za coś.

Film to nie tylko ruchomy obraz, ale i dźwięk. Muszę przyznać, że głośniczki Z8 dają sobie radę nawet z wybuchami, bez których film o Bournie nie mógłby się obyć. Moim zdaniem jednak o wiele lepszym rozwiązaniem niż korzystanie z głośniczków komórki jest podłączenie telefonu do bezprzewodowych, stereofonicznych słuchawek Bluetooth. Dzięki nim stworzyłam sobie małą, prywatną salę kinową.

Czas na podsumowanie. Funkcja wideo w nowej Motoroli zasłużyła na szkolną szóstkę - wreszcie, by obejrzeć film w podróży, nie trzeba zabierać dodatkowego urządzenia typu iPod. Koncepcja słuszna, z dużym potencjałem, ale wymaga jeszcze dopracowania. Na razie daję Motoroli nominację do Oscara, ale z wręczeniem samej statuetki jeszcze poczekam.

Z8 to nie jedyny telefon z funkcją wideo, który trafił ostatnio do polskich sklepów. Jego konkurentem jest Samsung F500, który ma naprawdę niecodzienny wygląd. To telefon o dwóch frontach. Jeden z przodów służy do odtwarzania filmów wideo. W tym celu został on wyposażony w duży wyświetlacz o przekątnej 2,4 cala i rozdzielczości 240 na 320 pikseli oraz klawisze sterowania odtwarzaczem. Drugi front służy do korzystania z funkcji telefonicznych. I niestety, to oblicze Samsunga raczej mnie nie zachwyciło.

Po pierwsze miałam do dyspozycji mały, półtoracalowy wyświetlacz (ponieważ korzystam na co dzień z telefonu o 2,2-calowym wyświetlaczu, pisanie SMS-a na Samsungu wydało mi się mało komfortowe). Nie wyobrażam sobie, w jaki sposób mogłabym tu przeglądać internet (a przecież m.in. po to urządzenie wyposażono w technologię szybkiej transmisji danych). Duży, dobry jakościowo wyświetlacz służy tylko do oglądania filmów i muszę przyznać, że w tej roli sprawdza się świetnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj