Pod koniec swojego przemówienia programowego podczas Kongresu Polski 2050 Szymon Hołownia przedstawił zapowiadanego "gościa specjalnego". Przyznał, że nikt nie zgadł, kto tym gościem będzie.

Reklama

Nasz gość sprawi, że wasz głos będzie się liczył - zawrócił się do członków Polski 2050 i przedstawił Jaśminę - "pierwsza polityczną przyjaciółkę", pierwszą aplikację polityczną w Polsce, która umożliwi wpływ na najważniejsze decyzje, a także będzie informować o ewentach politycznych w okolicy.

To jest naprawdę przełom w polskiej polityce - przekonywał. - Chodzi o to, żebyśmy korzystając z tego, że jesteśmy cyfrowym społeczeństwem mogli budować jak najbardziej demokratyczną i rozmawiającą ze sobą Rzeczpospolitą - dodał.

Czekali, pytali, kto wjedzie na białym koniu, a myśmy każdemu z was dali białego konia, na którym może wjechać na scenę i zmieniać politykę - podkreślał Hołownia.

Sprawdzian dla "Jaśminy"

Pierwszym sprawdzianem dla "Jaśminy" ma być głosowania wszystkich członków Polski 2050, które ma trwać do niedzieli do godz. 18, dotyczące zakazu handlu w niedzielę. Wszyscy członkowie Polski 2050 za pomocą "Jaśminy" zdecydują, czy ustawę o zakazie handlu w niedzielę powinno się zaostrzyć czy zliberalizować. "To, co zdecydują członkinie i członkowie, będzie częścią oficjalnego programu Polski 2050" - zapowiedział.

Reklama

Wcześniej, w przemówieniu programowym przedstawiał kolejne elementy "zielonej demokracji" Polski 2050.

To m.in. lekarz osobisty dla każdego, który będzie kierował na bezpłatny generalny bilans zdrowia. Lekarz osobisty ma być dostępny nie tylko w gabinecie, ale przez aplikację lub telefon, bo "mamy rok 2021, a nie 1921, jak niektórzy sądzą". Polska 2050 proponuje też zwrot kosztów wizyty u lekarza prywatnego, jeśli nie uda się szybko złożyć wizyty o lekarza publicznego.

Zapowiedział radykalne zmiany w przepisach antymobbingowych i antydyskryminacyjnych, aby każdy mógł w prosty sposób dochodził swoich praw. Zadeklarował proste podatki i wprowadzanie kluczowych zmian podatkowych zawsze do końca czerwca roku poprzedniego. "Będziemy dążyć do tego, aby tych zmian było jak najmniej" - mówił.

Ponadto, jak dodał, wspólnie wprowadzane prawo będzie szanowane przez wszystkich, a państwo będzie wypłacać 200 zł za każdy dzień opóźnienia rozpatrzenia sprawy. Nie może być tak, mówił Hołownia, że obywatel płaci kary za każdy dzień opóźnienia, a państwo może bezkarnie opóźniać się w swoich decyzjach.