Dziennik Gazeta Prawana logo

Bank w komórce. Nowa miłość Polaków

20 sierpnia 2014, 07:45
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
nastolatka smartfon telefon komórka dziewczyna
nastolatka smartfon telefon komórka dziewczyna/Shutterstock
Polacy polubili bankowość elektroniczną. Zamiast stać godzinami w kolejkach wolimy uruchomić aplikację na smartfonach. Nic więc dziwnego, ze coraz więcej instytucji decyduje się na rozwój tego kanału kontaktów z bankiem.

Większość banków, które mają w ofercie rozwiązania dla bankowości mobilnej, chwali się dynamicznym przyrostem aktywnych użytkowników aplikacji czy tzw. lekkich stron internetowych, przeznaczonych do otwierania na komórkach. Przykładem może być BZ WBK. Na koniec czerwca prawie 320 tys. klientów korzystało z rozwiązań mobilnych tej instytucji. Rok wcześniej było ich niewiele ponad 170 tys.

Jeszcze większy wzrost zainteresowania obserwuje mBank. Na koniec II kw. ub.r. z jego aplikacji i strony light korzystało niespełna 380 tys. klientów. Obecnie jest ich ponad 770 tys. W mBanku popularność bankowości mobilnej szczególnie wzrosła po wdrożeniu w lutym nowej wersji aplikacji. - wskazuje Krzysztof Olszewski, rzecznik prasowy mBanku.

W innych instytucjach popularność kanału mobilnego również rośnie. Łącznie dziesięć największych banków pod względem liczby klientów mobilnych w połowie ub.r. miało 1,6 mln użytkowników bankowości mobilnej. W tym roku ta liczba przekroczyła już 3 mln. A jeszcze w 2011 roku w ten sposób z bankiem kontaktowało się mniej niż 900 tys. osób.

Dynamika rozwoju bankowości mobilnej jest wyższa niż bankowości internetowej na podobnym etapie rozwoju. Pierwszy bank internetowy wystartował u nas w 2000 r., a dopiero w 2006 r. liczba użytkowników serwisów internetowych przekroczyła 3 mln. Za początek bankowości mobilnej można uznać rok 2010, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza aplikacja. Próg 3 mln użytkowników udało się więc przekroczyć w niecałe 5 lat. To efekt szybko postępującego nasycenia rynku smartfonami oraz taniejącego dostępu do internetu.

- mówi Ricardo Campos, dyrektor departamentu bankowości elektronicznej w Millennium.

Do wejścia na rynek mobilny przymierzają się kolejne banki: Credit Agricole i Pocztowy. Jeżeli im się to uda, dołączą do grupy 18 instytucji, które już takie rozwiązanie oferują. Część instytucji, jak np. BGŻ, klientom mobilnym umożliwia logowanie się do serwisu transakcyjnego za pośrednictwem strony light.

Wraz ze wzrostem zainteresowania po stronie klientów zwiększa się funkcjonalność systemów mobilnych, oferowanych przez banki. Nowe rozwiązania zmierzają do tego, aby klienci logowali się do serwisu coraz częściej i wykonywali coraz więcej transakcji za pośrednictwem komórki. Początkowo rozwiązania mobilne pozwalały właściwie tylko na sprawdzenie salda czy historii transakcji. Dziś nadal są to popularne opcje, ale jak pokazuje badanie wykonane na zlecenie mBanku w kwietniu tego roku, 71 proc. klientów za pomocą komórki robi przelewy do odbiorców zdefiniowanych (o 10 pkt proc. więcej niż trzy lata temu). Największy skok dotyczy przelewów jednorazowych: trzy lata temu w ogóle ich nie było. W tym roku zaś aż 59 proc. klientów korzystających z banku na komórce wskazało, że tak robi.

Z informacji uzyskanych w bankach wynika, że obecnie transakcyjność rośnie szybciej niż liczba użytkowników. - mówi Tomasz Niewiedział, dyrektor obszaru bankowości internetowej i mobilnej w BZ WBK. Jego zdaniem dalsze zwiększanie transakcyjności w kanale mobilnym będzie jednym z wyzwań stojących przed bankowcami. - podkreśla Tomasz Niewiedział. Tego typu możliwości oferuje już kilka innych banków.

W najbliższej przyszłości wśród powszechnie dostępnych funkcji w aplikacjach mobilnych znajdzie się zapewne możliwość dokonywania płatności w sklepach stacjonarnych. Funkcję taką już dziś oferuje kilka banków, m.in. PKO czy Pekao. Jeszcze w tym roku dostęp do niej uzyskają klienci kilku kolejnych instytucji, które wraz z PKO utworzyły Polski Standard Płatności, czyli Millennium, Śląskiego, BZ WBK, mBanku i Aliora. Płatności mobilne stają się powoli polską specjalnością. – U nas płatności jako wartość dodana bankowości mobilnej są znacznie bardziej rozwinięte niż na rynkach zachodnich. Tam, np. w Wielkiej Brytanii czy USA, ze względu na specyfikę lepiej rozwijają się takie usługi mobilne, jak przelewy pomiędzy osobami czy przekazy pieniężne – mówi Michał Macierzyński, zastępca dyrektora centrum bankowości mobilnej i internetowej w PKO BP.

Wszystko to pozwala sądzić, że w bliskiej przyszłości bankowość mobilna w znacznym stopniu zastąpić może internetowe serwisy transakcyjne. - twierdzi Katarzyna Ogórek, dyrektor ds. marketingu internetowego w Citi Handlowym. Zdaniem Mariusza Glińskiego, dyrektora departamentu bankowości elektronicznej w Raiffeisen Polbank, w ciągu 2–3 lat bankowość mobilna, po rozwiązaniu kilku problemów, może stać się wręcz dominującym kanałem obsługi. – uważa Mariusz Gliński.

ZOBACZ TAKŻE: Aplikacje mobilne przydają się na wakacjach >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj